Szpital w Krotoszynie jest w kryzysowej sytuacji. Lekarze nie otrzymują wynagrodzeń, oddział wewnętrzny szpitala jest zawieszony, bo nie ma komu leczyć pacjentów. NFZ zalega placówce kilkanaście milionów złotych. Kierująca szpitalem od 4 lat Beata Maj złożyła w ubiegłą środę wypowiedzenie z pełnionej funkcji.
W specjalnym oświadczeniu wyjaśniła, że to jest jej osobista decyzja.
Doradca ds Lecznictwa (...) polecił mi przeprowadzenie audytu finansowo-personalnego, w celu racjonalizacji kosztów. Dla osoby kierującej placówką jest to decyzja jednoznaczna – redukcja zatrudnienia, zamykanie oddziałów i zawężanie działalności, co przekłada się na ograniczenie zakresu pomocy medycznej pacjentom krotoszyńskiego Szpitala
- napisała w oświadczeniu Beata Maj i dodała, że nie zgadza się na taki kierunek działań.
Nie udało mi się skontaktować z władzami powiatowymi, którym podlega szpital w Krotoszynie. Starosta jest nieobecny w pracy do 12 listopada