NA ANTENIE: MALINOWY KROL/URSZULA, BUDKA SUFLERA
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Już co piąty Polak ma powyżej 60 lat

Publikacja: 31.01.2022 g.19:58  Aktualizacja: 31.01.2022 g.20:46 Krzysztof Polasik
Kraj
Fakt szybkiego starzenia się polskiego społeczeństwa potwierdzają wstępne dane z Narodowego Spisu Powszechnego.
seniorka senior babcia - Pixabay
zdjęcie ilustracyjne / Fot. Pixabay

Spis treści:

    Statystyki były omawiane podczas Kongresu Demograficznego. O wnioskach mówił na antenie Radia Poznań prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie. „Oczywiście, od strony postępu cywilizacyjnego, jest to pewnym osiągnięciem” – tłumaczył prezes Michał Michalski.

    Żyjemy coraz dłużej i na pewno trzeba się z tego cieszyć i to podkreślać, natomiast nie jest to problemem, ale to, że pokolenie ludzi dorosłych, pokolenie seniorów, nie jest w odpowiedni sposób zastępowane przez wnuki. Mamy coraz więcej dziadków i babć, a coraz mniej wnucząt. I to się będzie przekładało na coraz większe wyzwania także dla systemu emerytalnego w najbliższych dekadach.


    Michał Michalski zwraca uwagę, iż kryzys demograficzny przełoży się między innymi na zdecydowanie większe zapotrzebowanie na specjalistów z dziedziny geriatrii. Kolejnym efektem starzenia się społeczeństwa jest samotność wśród seniorów. „Coraz więcej ludzi nie ma na kogo liczyć, bo nie założyli rodziny” – tłumaczy prezes Instytutu Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie i podaje jako przykład przeciwdziałania takiemu kryzysowi brytyjskie ministerstwo samotności.

    Poniżej zapis całej rozmowy z prof. Michałem Michalskim:

     

     

    Roman Wawrzyniak: Jakie najważniejsze informacji płyną z trzeciej edycji kongresu demograficznego?

    Michał Michalski: Trzeba powiedzieć jedną rzecz, że tak naprawdę to są pierwsze i najświeższe wyniki spisu powszechnego, który odbywał się w pierwszym roku. Wielu obserwatorów czekało z niecierpliwością. I tutaj trzeba dopowiedzieć, że jeszcze nie są to kompletne wyniki, ponieważ te dane są jeszcze opracowywane, natomiast 27 stycznia podczas konferencji inaugurującej kongres, prezes GUS pan Dominik Rozkrut zaprezentował skrótowo podstawowe dane i wynika z nich po pierwsze, że jest nas nadal nieco ponad 38 milionów, to jest bardzo optymistyczny wynik, chociaż oczywiście specjaliści spierają się, komentują, że jednak jest nas trochę mniej, to jest kwestia też jak to mierzymy. W najbliższych miesiącach zobaczymy czy te dane zostaną zweryfikowane. Mówi się o tym, że pandemia nas dotknęła jeśli chodzi o liczbę ludności, poza tym zawsze jest problem jak liczyć Polaków, którzy wyjechali, to znaczy nadal są zameldowani, ale w rzeczywistości już opuścili kraj.

    Liczba jest ważna jak sądzę, ale, jak przypuszczam, jeszcze ważniejsza jest struktura społeczna, prawda?

    Dokładnie. Jednak jeśli chodzi o strukturę, głównie ze względu na wiek, mamy tu poważny powód do obaw, bo możemy coraz wyraźniej powiedzieć, że jesteśmy starzejącym się społeczeństwem. W ciągu kilku ostatnich lat, z kilkunastu procent osób powyżej 60 roku życia, jesteśmy już na poziomie ponad 20 procent i to oznacza, że co piąty Polak już ma powyżej 60 lat. To oczywiście jest od strony postępu cywilizacyjnego, bo pamiętajmy, że przez wieki ludzie żyli krótko i pewnym osiągnięciem XX i XXI wieku jest to, że żyjemy coraz dłużej i na pewno trzeba się z tego cieszyć i to podkreślać, natomiast nie jest to problemem, ale to, że pokolenie ludzi dorosłych, pokolenie seniorów, nie jest w odpowiedni sposób zastępowane przez wnuki. Mamy coraz więcej dziadków i babć, a coraz mniej wnucząt. I to się będzie przekładało na coraz większe wyzwania także dla systemu emerytalnego w najbliższych dekadach i to jest chyba taki najpoważniejszy problem z jakim będziemy mieli do czynienia. Możemy się pocieszać tylko tym, że to nie jest jedynie polski problem, ale większości…

    To chyba dosyć marne pocieszenie. Pan prezydent, który organizował to spotkanie otwierające kongres, mówił o potrzebie podwyższania jakości i poziomu życia. Miał na myśli zwłaszcza polskie rodziny. Czy pojawiły się jakieś czytelne wskaźniki które odnosiłyby się do tego zagadnienia?

    Tutaj nowych danych właściwie nie prezentowano, natomiast mamy cały czas dane dotyczące skali pomocy rodzinom, czy też skali zmniejszenia ubóstwa wśród dzieci w ostatnich latach. To jest rzecz, która nie jest nowa i która potwierdza, że Polacy żyją dostatniej, spokojniej jeśli chodzi o warunki bytowe i materialne, natomiast ważnym punktem, który odpowiada pośrednio na pytania pana redaktora, jest pewien sukces, o którym niewiele się mówi. To znaczy od 2016 roku Polska po raz pierwszy, od ponad 100 lat, właściwie od czasu, kiedy tak naprawdę statystyka nowoczesna w trybie regularnym funkcjonuje, Polska odnotowała dodatni bilans migracyjny. Po raz pierwszy od 2016 roku i ta tendencja się utrzymuje, do Polski więcej przyjechało osób niż z niej przyjechało. I tutaj nie chodzi wyłącznie o migrantów zarobkowych.

    Chodzi o obywateli Ukrainy na przykład.

    Tak. Mamy trochę obywateli Ukrainy, trochę Białorusinów, natomiast pojawia się pozytywna i zobaczymy na ile trwała tendencja do powrotów Polaków, którzy wyjechali kilkanaście lat temu z ojczyzny za pracą, za poszukiwaniem lepszych warunków, ten sygnał pośrednio potwierdza, że w Polsce łatwiej dzisiaj jest o pracę, łatwiej utrzymać rodzinę i stabilniej można żyć.

    Czyli Polacy sami „wybierają nogami” powrót do kraju?

    Tak jest. Zarówno wartość jak i znaczenie Narodowego Spisu Powszechnego i takich wydarzeń jak kongres demograficznych, jest taka, że można w jak najbardziej obiektywny sposób pokazać jak się zmienia nasza rzeczywistość.

    Diagnoza to jedno. Ale trzeba też wyciągnąć wnioski. Jak przygotować się na co piątego Polaka po sześćdziesiątce i problemy o których pan wspominał?

    Tutaj już od kilku lat te sygnały demografom, statystykom, ale także osobom, które odpowiadają za politykę społeczną są znane. Wiedzą, że zmierzamy w pewnym kierunku, więc pewne działania wyprzedzająco już są podejmowane, natomiast niewątpliwie skala wyzwań, a takim wyzwaniem, które moim zdaniem nie zostało jeszcze odpowiednio podjęte, jest na przykład zapotrzebowanie na specjalistów i lekarzy geriatrii, których będzie potrzeba coraz więcej, a których obecna ilość w Polsce jest dalece niesatysfakcjonująca, a będzie to coraz bardziej potrzebna specjalność medyczna. Tu oczywiście też pewnym wyzwaniem jest kwestia opieki nad ludźmi starszymi. Idziemy w stronę zachodu pod tym względem, że zbliża się do nas epidemia samotności. O ile w krajach zachodnich, na przykład w Wielkiej Brytanii, powołano nawet ministerstwo samotności, ponieważ widać po statystykach, że coraz więcej ludzi żyje samotnie i starzeje się samotnie, tak naprawdę w tym czasie, gdzie zdrowie słabnie, siły słabną, coraz więcej ludzi nie ma na kogo liczyć, bo nie założyli rodziny, więc polegają jedynie na państwie. Te statystki omawiane na kongresie potwierdzają, że starzenie się społeczeństwa to będą i wyzwania ekonomiczne, ale także psychologiczne, dla których uniwersalną i długofalową receptą jest inwestowanie w rodzinę.

    W tej sprawie chcę zapytać o bieżącą kwestię. Od jutra spada VAT na żywność i kilka innych produktów, na ile może to mieć wpływ na sytuację polskich rodzin?

    Niewątpliwie to jest ważna i biorąc pod uwagę szczególny kontekst, sytuację ciągle trwającej pandemii, inflacji, kryzysu surowcowego, to niewątpliwie są to narzędzia potrzebne, żeby tą bieżącą sytuację, czy bieżące trudności zamortyzować. Ale trzeba pamiętać, że w dłuższej perspektywie, żadne państwo nie byłoby w stanie takiej amortyzacji zapewnić. Podejrzewam, że prędzej czy później nie będzie nas stać na te narzędzia ekonomiczne, w perspektywie powiedzmy kilku czy kilkunastu lat. Tym bardziej powtarzam, że to inwestowanie w rodzinę, o którym myślę, to nie jest to, że państwo ma dawać więcej na rodzinę, ale że my Polacy powinniśmy realnie swoimi wyborami życiowymi potwierdzać, że życie w rodzinie, także pod względem materialnym, solidarności i pewnego wsparcia psychologicznego jest lepszym wyborem i do tego powinniśmy siebie nawzajem zachęcać i mobilizować.

    https://radiopoznan.fm/n/O023nG