NA ANTENIE: Klasyka na bis

Race na placu A. Mickiewicza

Publikacja: 28.06.2018 g.23:15  Aktualizacja: 29.06.2018 g.10:14 Jacek Butlewski
- To jest akcja spontaniczna, którą organizujemy już od kilku lat – mówi Łukasz Mokaczyk, organizator racowiska.

Uczestnik Hubert Jach podkreśla, że spotkanie jest wyrazem środowiska nieformalnego. 

- To ruch całkowicie oddolny, który nie jest organizowany przez władze państwowe – zaznacza. - Myślę, że może przyjść nawet w okolicach tysiąca osób. Każdy, dla kogo liczą się wartości: Bóg, honor, ojczyzna jest tutaj mile widziany – podsumowuje.

Jacek Butlewski Jacek Butlewski
http://radiopoznan.fm/n/S7IOX7
KOMENTARZE 5
Marek 30.06.2018 godz. 09:50
co za ludzie , ktoś coś zrobi źle a sami nic nie zrobią . myślę ,że każda forma pamięci jest dobra byle była szczera i potwierdzająca prawdziwe fakty ... podoba mi sie pomysł Kuby kiedyś zajęliby się tym harcerze ale teraz to chyba niema kto więc trzeba uświadomić młodych ludzi .... "OKROPNE" jest to co ktoś pisze ....może pochwal się jak Ty upamiętniłaś/eś powstanie poznańskie? !!! spontanicznie może też oznaczać "spotykamy się pod krzyżami, jak chcesz to przyjdź ,zabierz znajomych " świetny pomysł ,popieram takie inicjatywy (każdą formę pamięci)
patrzący z boku 29.06.2018 godz. 09:42
Kibice a raczej kibole mogli sobie legalnie odpalić race i pokrzyczeć a że są przeciwni Jaśkowiakowi, który niechętnie uczestniczy w patriotycznych spotkaniach to bardziej się nakręcili na tą akcję. Szkoda tylko, że patriotyzm dzieli Polaków zamiast łączyć ale temu już winni są antypolscy politycy.
Kuba 29.06.2018 godz. 09:39
Chiński przemysł pirotechniczny ma się w Polsce dobrze.
Może lepiej wyjść z inicjatywą "Pamiętajmy o Powstańcach Czerwcowych". Większość ludzi ,którzy wtedy strajkowali albo już nie żyje albo to emeryci w podeszłym wieku. Nie słyszałem żeby ktoś coś dla nich zrobił i nie chodzi o zapraszanie na uroczystości ale o coś codziennego, jakąś formę pomocy, wdzięczności.
Może np po prostu posprzątać w domu, pomóc w zakupach, posiedzieć z taką osobą jak jest sama albo zapalić świeczkę i posprzątać nagrobek. Zamiast racowiska zorganizować przemarsz trasą od HCP do placu Mickiewicza? Robimy marsze dla życia, a co z tymi którzy walczyli o życie w wolnej Polsce?
Może koło kina Rialto , albo na Kochanowskiego zrobić mural o Czerwcu 1956 podobny jak na Wildzie. Zamiast rac może lepiej rozdajmy opaski na ramię biało czerwone i kotyliony. Śpiewajmy pieśni jakie śpiewali oni maszerując ulicami Poznania. Czy są np przechadzki z przewodnikiem po Jeżycach, na których by opowiadano o tym jak wyglądały te wydarzenia? Może powinniśmy to robić w ramach lekcji historii i wosu w szkole?
okropne 29.06.2018 godz. 09:10
ohyda , nastrój bandyckich kibolskich akcji, prymitywne i chuligańskie, na czym polega ta pseudouroczystość, poznaniacy tego nie chcą, nie można z dziećmi wyjść na ulicę, pisowskie, zwyczaje a właściwie burdy
aure 28.06.2018 godz. 23:43
Spontaniczność wyklucza raczej organizowanie akcji od kilku lat. Pan chyba nie miał logiki w szkole, a i na języku polskim pewnie się spało.

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 16:00 17:00 18:00 19:00 20:00

@TWITTER