NA ANTENIE: 03.03 spotkania z kultura/
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Ekonomia na wesoło – inflacja kontra prawa kobiet i napoleońskie szczęście

Publikacja: 29.05.2023 g.09:15  Aktualizacja: 29.05.2023 g.13:28 Piotr Tomczyk
Poznań
Felieton Piotra Tomczyka.
pieniądze - Fotolia
Fot. (Fotolia)

Proroctwa opozycyjnych ekonomistów - zapowiadające, że już w lutym tego roku inflacja w Polsce osiągnie poziom 24 procent rok do roku - nie spełniły się. W rzeczywistości, inflacyjny rekord wyniósł 18,7 proc. a w kwietniu wskaźnik inflacji spadł już do 14,7 proc.

Jaka może być przyczyna spadku inflacji? Ekspert ekonomiczny Platformy Obywatelskiej, poseł Izabela Leszczyna (z wykształcenia polonistka), sugerowała już przed wieloma miesiącami, że w walce z inflacją kluczową rolę może odgrywać przestrzeganie praw kobiet.

Czy oznaczałoby to, że rząd – szczególnie w ostatnich miesiącach - rzucił się do bezkompromisowej realizacji postulatu pani Poseł? Być może. Jednak nawet eksperci najbardziej postępowych mediów wskazują też na inne antyinflacyjne czynniki. Zupełnie nowe argumenty przemawiające za spadkiem inflacji pojawiły się w jednym z wywiadów Gazety Wyborczej. „Czy 800 plus podbije inflację, czy nie podbije? - pytał redaktor Grzegorz Sroczyński. Ekonomista, dr Marcin Kędzierski, nieco się asekurował: „Uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiem. Raczej za bardzo nie podbije, bo Kaczyński ma szczęście”.

Niektórym z krajów Unii Europejskiej (szczególnie z południa Europy) ekonomiczne szczęście wyraźnie nie sprzyja. Na przykład pogrążonej w długach Grecji. Czy Polska mogłaby pójść tą samą drogą? Na razie nic na to nie wskazuje, jednak takim właśnie tropem poszło jedno z pytań redaktora Sroczyńskiego.

A jak ktoś mówi "druga Grecja"?

- zagaił dziennikarz.

Tym razem odpowiedź eksperta była już bezkompromisowa:

To mówi. I się łudzi, że jakiś kryzys budżetowy zaleje PiS. Nic takiego nie widać. Chociaż - powtórzę - dobrze byłoby na waloryzację 500 plus znaleźć stałe finansowanie w podatkach, a nie się na to zapożyczać. Z perspektywy ekonomisty to jednak nie jest sytuacja, że nie ma na nic pieniędzy i budżet się zawali.

Pieniędzy miało nie być, a są… Rząd ma szczęście! Diagnozy tego typu nie wywołują euforii wśród opozycyjnych polityków i ekonomistów. Nic dziwnego, bo jak kilkanaście lat temu (w podobnych okolicznościach!), tłumaczył Waldemar Kuczyński, jeden z byłych ministrów i tzw. obrońców demokracji: „Każde zwycięstwo tego układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie”.

Lata mijają, a pretensje do losu, w sprawie szczęścia, które sprzyja nie tym, którym powinno, wciąż zgłaszane są przez opozycyjnych pechowców...

Gdy Napoleon Bonaparte wybierał spośród swoich oficerów kandydatów na generałów, pytał ich o to, czy mają szczęście. Wśród naszych „bojowników o demokrację” mamy wielu historyków. Ich obawy, że jesienią Polacy znów zastosują napoleońskie kryteria wyboru, wydają się coraz bardziej uzasadnione.

https://radiopoznan.fm/n/i9thn9
KOMENTARZE 0