Wojenne wybory są zawsze dramatyczne i Ćwirlej pokazuje to z wielką wrażliwością. Konstrukcję fabuły spaja tragiczny w skutkach wypadek: zderzenie limuzyny na berlińskich tablicach z pociągiem. Jaki związek ma z tym Arthur Greiser, słynny Namiestnik Kraju Warty? Dlaczego tak bardzo zależy mu na ingerencji w policyjne śledztwo? I co kryje tajemnicza teczka, która znika tuż po katastrofie?
„Krwi nie odmówi nikt” to historia dynamiczna, z wyraźnym rysem szpiegowskim, ale obfitująca w ciekawe charaktery ludzkie. Mam wrażenie, że Fischer – przed wojną pewny siebie, niemal nieomylny w policyjnej robocie – tutaj początkowo jest wyraźnie przygaszony, może zagubiony. Trudno mu się dziwić: przecież cudem uniknął śmierci z rąk okupanta.
Niemcy dość szybko dostrzegają, że do rozwiązania trudnych spraw kryminalnych potrzeba kogoś, kto widzi więcej, niż inni, kto zna się na tej robocie. Fischer znów okazuje się takim człowiekiem.
Jako radiowca cieszy mnie dodatkowo fakt, że część akcji rozgrywa się w budynku, w którym dziś mieści się Radio Poznań. W czasie wojny był to dom Greisera – gauleitera, który miał tu nawet własny schron, do dziś udostępniany zwiedzającym. W powieści pojawia się również opis wspaniałego witraża, wciąż będącego ozdobą naszej radiowej willi.
Książka "Krwi nie odmówi nikt" Wydawnictwa Agora do piątku 12 grudnia jest naszym Tytułem Tygodnia. Fragmenty czyta Adam Cywka.