NA ANTENIE: Motosygnały
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Uwaga! Rowerzysta na drodze!

Publikacja: 27.05.2011 g.12:20  Aktualizacja: 27.05.2011 g.14:48
Poznań
Co zrobić by jazda na rowerze w mieście była bezpieczna? Co mogą zrobić użytkownicy dwóch kółek, którzy często popełniają błędy i co mogą zrobić kierowcy, którzy są dla rowerzystów największym zagrożeniem i traktują ich jak zło konieczne? W Polsce notuje się cztery razy więcej śmiertelnych wypadków rowerzystów, niż wynosi średnia w Unii Europejskiej. Jak powstrzymać to zjawisko?
Wypadek rowerzysty - na ścieżce - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    W zeszłym tygodniu po kolizji z tramwajem w Poznaniu zginął 60-letni rowerzysta. To trzeci śmiertelny taki wypadek w ostatnim czasie w stolicy Wielkopolski. Czy trzeba uznać mówić, że  jazda  na dwóch kołkach to jazda "na krawędzi"? Ścieżek rowerowych jest ciągle za mało, a jednak liczba rowerzystów na drogach rośnie z roku na rok. Rower staje sie modny jako ekologiczny i tani środek transportu. Coraz więcej osób korzysta z niego nie tylko jeżdżąc na wycieczki rekreacyjne do lasu. Marcin Hyła prezes Stowarzyszenia Miasta Dla Rowerów był jednym z twórców nowelizacji Prawa o Ruchu Drogowym. Nowe przepisy weszły w życie przed tygodniem. Co zmienią? Pytała o to Kalina Olejniczak.

    Poznań jest dużym miastem, władze przekonują, że rowerzyści są dla nich ważni, druga strona nie jest co do tego przekonana. Jak ocenia bezpieczeństwo w samym Poznaniu Cezary Brudka z poznańskiej Sekcji Rowerzystów Miejskich?

    Aspirant Zbigniew Paszkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu na co dzień też jest miejskim rowerzystą, bierze udział w dalekich wyprawach na rowerze. Co sądzi o bezpieczeństwie rowerzystów, zwłaszcza, że ich sezon właśnie się rozpoczął?

    Co Państwa zdaniem jest najważniejsze dla bezpieczeństwa na drodze: kultura jazdy i dobre prawo, ścieżki rowerowe i spowolnienie ruchu w miastach, a może wystarczą kaski i dobre oświetlenie roweru? Czy nowe przepisy nie sprawią, że przestanie się budować ścieżki rowerowe? Marcin Hyła ze Stowarzyszenia Miasta dla Rowerów, mówi, że raczej nie. Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 11
    gość 10.08.2011 godz. 10:37
    Dlaczego mam się wyluzować skoro odpowiadam na temat rzeczowo i obiektywnie wstydząc się za niektórych rowerzystów. Popatrz jaki jest temat tej strony internetowej a więc ja piszę w temacie a ty starasz się pisać o kierowcach np ile powodują wypadków i ,że stoją w korku czy jeżdżą pojedynczo w samochodzie oraz jak wyprzedzają rowerzystów . Przecież my o tym wiemy i to żadne odkrycie ale wróćmy do rowerzystów i piszmy jak oni zachowują się na jezdni i chodniku . Wypowiedz się na stronie o pieszych i kierowcach ale temat jest zapchany wypowiedziami a o rowerzystach zaczyna się teraz pisać i częściej i obiektywnie. Właśnie ten obiektywizm i bezstronność wielu razi bo prawda w oczy kole. Wiem ,że rozpędzony rower głowy nie urwie i nie zabije ale to nie znaczy ,że wolno jeździć jak kto woli i bezkarnie łamać przepisy ruchu drogowego. Jeżeli jesteś inteligentny i bezstronny problem chamstwa i lekceważenia zobaczysz na ulicy i rowerzystów nie będziesz bronił . To nie znaczy ,że wszyscy są źli bo sporo zachowuje się i jeździ prawidłowo i wstydzą się za tych co wizerunek rowerzystów wypaczają. Brak tolerancji i agresja innych jest wynikiem złego zachowania rowerzystów wobec innych i vice versa .Dlatego nie można wyliczać oni to robią a oni to robią ale ktoś musi zrobić krok rozsądku aby nawzajem nie pozabijać się . Dziennikarze na danej ulicy naliczyli w ciągu godziny 200 rowerzystów i okazało się ,że wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego ale czy tak ma być bo przecież oni nikogo rowerem nie zabiją. Czytałem jak kierowca omijał ,źle jadącego rowerzystę i poszedł na czołówkę z innym samochodem i były osoby ranne .Czy rowerzystom wszystko wolno i wolno jeździć rowerem po ruchliwej ulicy ze szczelnymi słuchawkami na uszach z głośną muzyką ? Przypadki chamstwa i agresji są coraz częściej między rowerzystami i jeżeli tak dalej będzie tzn. bez poprawy to dojdzie do samosądów . Widziałem już rowerzystę i pieszego okładających się pięściami z powodu naruszenia czyjejś godności lub interesu a chodziło prawdopodobnie o lekkie potrącenia dziecka na chodniku. Wiem ,o co tobie chodzi aby te 90% pojedynczych kierowców przesiadło się na rowery ale wiemy ,że tak nie będzie . Korki były ,są i będą w naszym krajowym wydaniu bo co ciekawe ilość samochodów zwiększa się i rowerzystów też . Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia no i właśnie zamierzam przed pracą pojeździć na rowerze w celu kondycyjnym i na siodełku zobaczę naszą polską rzeczywistość i znowu obiektywnie i bezstronnie . Lawirując między pieszymi na chodniku ostrożnie i przewidująco oraz zmuszony jechać ruchliwą ulicą ale przepisowo.
    użytkownik ulicy 09.08.2011 godz. 10:41
    Łamią przepisy ruchu drogowego kierowcy i piesi ale to co wyczyniają rowerzyści na ulicach i chodnikach jest społecznie niesprawiedliwe, szkodliwe i nietetyczne. Kierowcy są karani i dyscyplinowani za wykroczenia i przewinienia a rowerzyści są traktowani jak święte krowy i lekceważeni prawnie .Na pewno większy dochód dla budżetu gminy i państwa wnoszą zmotoryzowani z opłat i mandatów dlatego bystre oczy stróżów prawa częściej wyłapią niefrasobliwych czy łamiących przepisy kierowców . Powszechne i totalne łamanie przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów jest ludziom znane i widziane. Ale niewidziane dla pomysłodawców i ustawodawców tzw. "szału rowerowego " chodnikowego i ulicznego.Obłuda, zakłamanie , głupota, brak obiektywizmu , stronniczość tak można powiedzieć krótko o ustawodawcach i propagatorach masowej i dzikiej jazdy rowerami. Nic nie robią oprócz udogodnień i większych praw dla rowerzystów aby wizerunek rowerzysty zmienić i poprawić bezpieczeństwo innym . Traktowanie i dyscyplinowanie rowerzystów jako uczestników ruchu drogowego podobnie jak kierowców jest uzasadnione i konieczne. We Wrocławiu dziennikarze na danej ulicy sprawdzali jak się zachowują rowerzyści i okazało się ,że w ciągu godziny przejechało 200 rowerzystów i niemal wszyscy złamali przepisy ruchu drogowego lub nieprawidłowo korzystali z jezdni i chodnika. Dlatego pytam się urzędników , ustawodawców ,posłów jak chcą zrobić z naszych miast rowerową Kopenhagę czy Amsterdam skoro większość rowerzystów to dzicz na rowerach i mentalność oraz szacunek dla prawa są inne? Czy ktoś badał ile więcej zużywają paliwa i emitują spalin do atmosfery samochody spowalniane przez rowerzystów i przez zakładanie nowych sygnalizatorów ulicznych np. co 100 ,200 metrów ? Dlaczego u nas przy zwiększonym ruchu rowerowym( coraz więcej rowerzystów ) nie zmniejszają się lub tworzą korki drogowe ?
    alicja 29.06.2011 godz. 16:29
    Blady Kris
    Nawet najbardziej rozpędzony rowerzysta, jadący pełnym pędem po chodniku, ma niewielkie szanse by kogoś zranić, zabić czy połamać. Wypadki śmiertelne zdarzają się bardzo rzadko. To samochody są zagrożeniem dla pieszych i rowerzystów. Należy więc wymóc na kierowcach, by przestrzegali przepisów i uważali na drodze. To oni zabijają innych uczestników ruchu. Pijany rowerzysta co najwyżej wywali się i wpadnie do rowu, pijany kierowca to śmierć. //////// Odpowiadam - głupio piszesz bo jeżeli rowerem nie urwiesz głowy ,nie zabijesz to nie znaczy ,że musisz jeździć po chodniku jak wariat . Sama była potrącana przez rowerzystę i miałam siniaki i zdarte kolano oraz stres .Jeżeli uważasz że to jest przyjemne to podstaw się rozpędzonemu rowerzyście może ciebie nie połamie ale poturbuje lub chociaż przybrudzisz się upadając na chodnik. . W dodatku tu się pisze o rowerzystach a jeżeli chcesz się wypowiedzieć o kierowcach i skutkach picia alkoholu to zmień stronę i komentarze tam pisz.. Co jest gorsze a co lepsze w starciu z samochodem czy rowerzystą każdy wie. Prawo obowiązuje wszystkich tzn . pieszych ,kierowców ,rowerzystów . kto na koga ma uważać też wiemy ale dotyczy to postu wyżej. Na ulicy uważaj na samochody a na chodniku na pieszych . Jak chcesz ryzykować ,że to inni muszą na ciebie uważać to ryzykuj a bezpieczeństwo twoje może być dyskusyjne.
    pieszy ,rowerzysta 29.06.2011 godz. 14:12
    W przykładowej Holandii rowerzyści nie muszą być tzw. świętymi krowami na ulicy czy chodniku - bo mają drogi dla rowerów i swoją sygnalizację oraz inna jest mentalność i przestrzeganie prawa . Przepisy są od 5 dni ale o roweromanii medialnej mówi się co najmniej od pół roku .Niektórzy rowerzyści zbyt wcześnie uwierzyli ,że są świętymi krowami i będą chronieni przepisami a za mało było wiedzy a więcej ułańskiej fantazji i agresji .Przeświadczenie ,że inni mają uważać na rowerzystów i wszystko nam wolno ma swój niekiedy fatalny skutek . Za nim przepisy powstały masowo na wiosnę wyjechali na ulice rowerzyści zapominając o innych użytkownikach drogi i chodnika oraz o swoim bezpieczeństwie . Owszem sprawę ilości rannych rowerzystów w wypadkach trzeba monitorować i obym nie miał racji. Jeżeli będę miał rację to winni tego będą np. poseł Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi propagatorzy roweromanii za wszelką cenę .Z tego co wiem udział rowerzystów w potrąceniach pieszych czy potrącanych przez samochody jest zwyżkujący i nie chodzi mi kto jest winny tylko chodzi o statystykę .Wiele przypadków rowerzystów poszkodowanych mogłoby uniknąć gdyby była dyscyplina własna a jak nie to ich dyscyplinowanie. Dyscyplinowanie przez karanie za wykroczenia ,pouczenia ,nauka zachowania na ulicy i chodniku ,znajomość przepisów ruchu drogowego itd. Nie można zakładać ,ze wszyscy rowerzyści są źli bo to jest mówienie nieprawdy ale jakaś cześć zachowuje się skandalicznie i lekceważąco do innych i przepisów .Sam jestem rowerzystą i staram się jak wielu rowerzystów zachowywać normalnie i przestrzegać przepisy ruchu drogowego i choćby jeździć z głową i wyrozumiale dla innych. Rowerzyści narzekają na pieszych i kierowców , piesi na rowerzystów i kierowców a kierowcy na jednych i drugich .Chodzi o to aby sobie odpuścić i na wzajemną tolerancję i zrozumienie zapracować a postawy agresywne i ignorujące temu nie sprzyjają. Ewa Wolak była w Amsterdamie czy Kopenhadze i dlatego otworzyła zielone światło dla rowerzystów zapominając o zatłoczonych ulicach i chodnikach na które masowo wyjechali rowerzyści .Nikt nie apeluje o rozsądek , nikt nie przypomina o zachowaniu , nikt nie uczy tolerancji , nikt nie zaleca przestrzegania przepisów bo media i Ewa Wolak i Oficerowie milczą . O tym ,że trzeba dostosować prawo do unijnego ale zapominając o realiach naszych ulic i chodników i braku dyscypliny i łamanie prawa przez wielu rowerzystów . .Przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów ruch został przeniesiony głównie na podzielone chodniki które w wielu miejscach prowadzą donikąd lub kończą się na ruchliwej ulicy i na wąskie nierówne chodniki i na wspomniane ulice . Piszę obiektywnie i bezstronnie i nie mam co liczyć na dziennikarzy którzy problemu nie widzą . Bo jak mogą widzieć skoro też jeżdżą rowerami i pisać źle na rowerzystów nie przystoi a najlepiej nic nie widzieć . Dlaczego jestem trollem internetowym podaj chociaż jedną nieprawdę którą napisałem .Powiesz to bzdura , przypadki jednostkowe , wyssane z palce ,wyolbrzymia ,atakuje bezpodstawnie - to wyjedź na ulicę samochodem ,rowerem czy wyjdź jako pieszy a przekonasz się bo ja to widzę .Widzi to też policja ,straż miejska a lista błędów ,przewinień , łamania prawa jest duża .Problem jest w tym ,że brak kary rozzuchwala i brak dyscyplinowania przez odpowiednie służby również a z reguły często jest brak interwencji lub udawanie ,że się nie widzi co w konsekwencji kolizji z pieszym czy samochodem podwyższa statystykę i możliwość zostania rannym lub zabitym lub zrobienia szkody innym . Pisząc krótko rowerzyści dostali nowe przepisy ale nic w zamian bo dróg rowerowych jest za mało i nie zawsze jest gdzie je budować przy tak gęstej zabudowie i wąskich chodnikach . Mi nie zależy aby rowerzyści się zabijali lecz na ratowaniu statystyki poprzez nagłaśnianie tego co złe i można poprawić w postępowaniu i zachowaniu samego rowerzysty w czasie ruchu za nim powstanie więcej konkretnych dróg dla rowerów
    obiektywny rowerzysta 23.06.2011 godz. 18:50
    Wszyscy wiemy ,że brak kary rozzuchwala to dlaczego policja ,straż miejska nie reaguje na przewinienia i złe zachowanie rowerzystów lub udaje ,że ich nie widzi. Czekanie ,aż coś się stanie nie jest dobrym rozwiązaniem i uznawanie rowerzystów jako " święte krowy" również .Główne przewinienia to - jazda na czerwonym świetle ,łamanie przepisów ruchu drogowego, zbyt szybka jazda na chodniku między pieszymi , nieuzasadniona jazda po chodnikach , po potrąceniu pieszego uciekanie z miejsca zdarzenia , celowe zajeżdżanie drogi samochodom,nie jeżdżenie po drodze dla rowerów, tzw. pyskówki , agresywne zachowania i brak przewidywania szczególnie na podzielonym chodniku tzn. dla rowerzystów i pieszych - przy czym pas dla pieszych jest niesamowicie wąski, co zmusza do wchodzenia pieszych przy wzajemnym omijaniu na pas dla rowerów , utrudnianie wyjazdu z zatoki autobusom komunikacji zbiorowej i wyprzedzanie mimo włączonego kierunkowskazu ,brak kultury , postrzeganie winy tylko u innych a nie u siebie inaczej brak samokrytycyzmu . Niektórzy rowerzyści innym rowerzystom utrudniają przejazd przez blokowanie uniemożliwiają wyprzedzenie,zajeżdżanie drogi ,nierespektowanie pierwszeństwa z prawej strony , brak wyrozumiałości , chamstwo ,agresja słowna i czynna itd. Nowością na Polskich ulicach są rowerzyści ze szczelnymi słuchawkami na uszach i podrygującymi w takt muzyki . Dlatego zastanawiam się czy respektowanie prawa nie dotyczy rowerzystów ? Czy wszyscy użytkownicy drogi tzn. zmotoryzowani i rowerzyści są równi wobec prawa i są tak samo dyscyplinowani ? Przecież rower jest pojazdem a rowerzysta użytkownikiem drogi i jazda ze słuchawkami to lekceważenie bezpieczeństwa dla siebie i zagrożenie dla innych !Rowerzysta musi myśleć i przewidywać jak każdy uczestnik ulicy czy chodnika oraz mieć ograniczone zaufanie do innych. Dlatego szaleńcza jazda po drodze na której może znaleźć się dziecko ,starzec, osoba na deskorolce czy na rolkach ,pies na długiej smyczy , roztargniony pieszy , inny rowerzysta ,samochód przejeżdżający pas rowerowy powinna być w razie potrzeby ograniczona . Podane przykłady i jak najbardziej możliwe na trasie jazdy rowerem powinny zmuszać do myślenia i przewidywania a nie do ułańskiej fantazji i zasady ,że to na rowerzystę muszą uważać wszyscy. Jak wiadomo rower rozpędza się niekiedy to 50 km na godzinę a widok szybko jadących rowerzystów jest znany dlatego uderzenie roweru w pieszego nie należy do przyjemnych i może skończyć się poturbowaniem i stanie się rannym. Niektórzy rowerzyści są tak bezkarni i bezczelni ,że widok policjanta i strażnika nie powoduje nawet okazjonalnego respektowania prawa i normalnego zachowania. Ostatnio w miastach przy braku dostatecznej ilości dróg dla rowerów obserwuje się masowy wjazd rowerzystów na chodniki i okupowanie chodników . Między innymi wypożyczalnie rowerów zwiększyły ilość rowerzystów na chodnikach a trzeba zaznaczyć ,że nie wszyscy rowerzyści są święci i niewinni jak baranki jadąc po często zatłoczonych pieszymi chodnikach . Wprowadzone kontrapasy na ulicach są ułatwieniem dla rowerzystów jeżeli wiedzą jak się po nich poruszać . Ale są zmorą dla zmotoryzowanych i pieszych , gdyż równowaga w niektórych miejscach została zachwiana na korzyść rowerzystów .W ostatnim półroczu ilość poszkodowanych i rannych rowerzystów zwiększyła się i trzeba statystykę monitorować .Jeżeli taki stan rzeczy tzn.kolizyjność ,wypadki ,ranni i zabici z udziałem rowerzystów będzie miał tendencję zwyżkową to winę za to ponosi Ewa Wolak i Oficerowie Rowerowi w miastach .Ponoszą dlatego - bo to oni byli propagatorami roweromanii za wszelką cenę i masowy wyjazd rowerów także na zatłoczone ulice i chodniki . Wiedząc ,że mentalność , znajomość i respektowanie prawa ,dyscyplina ,brak dostatecznej ilości dróg rowerowych są niedostateczne u nas i u naszych rowerzystów . Nie zdają sobie sprawy ,że nasze miasta to nie to samo co przykładowy Amsterdam ,Kopenhaga na które tak chętnie wymienieni się powołują i zachęcają do masowej "okupacji" miast bez przygotowania infrastruktury i wiedzy rowerzystów . Co kończy się w najlepszym przypadku uszkodzeniem roweru a w najgorszym przypadku uszkodzeniem ciała w wyniku kolizji lub bycie intruzem w wielu miejscach pedałowania . Jestem rowerzystą i wstydzę się za poczynania i zachowania niektórych rowerzystów a bez wzajemnej akceptacji i tolerancji u wszystkich użytkowników ulicy i chodnika -nie będzie się dobrze i bezpiecznie jeździć .Pamiętaj - w zderzeniu z rowerem pieszy nie ma żadnych szans.. Niektóre rowery mogą mieć opony z kolcami !
    Marek 27.05.2011 godz. 22:42
    Co zrobić? Skuteczniej karać rowerzystów za łamanie przepisów. Nie może być tak, że tam gdzie jest droga dla rowerów rowerzysta jedzie drugą stroną ulicy. Nie może być tak, że rowerzysta pędzi chodnikiem albo przez przejście dla pieszych choć przez przejście powinno się rower przeprowadzić. Tego jakoś skorumpowana policja poznańska ani straż miejska nie widzą.
    w 27.05.2011 godz. 20:36
    dla mnie sprawa powinna być prosta - rowerzysta powinien mieć możliwość jechania chodnikiem, o ile nie przekracza np. 10km/h - problemem dla pieszych (ale i dla innych rowerzystów!!!) są Ci szaleńcy przebrani za terminatorów, którzy pędzą kolarzówkami po mieście.
    cz'ytacz 27.05.2011 godz. 14:52
    No oczywiście TU ten temat jest pokłosiem śmiertelnego potrącenia przez Tramwaj ... .Ale warto popisać o ... i podyskutować na temat ZBLIŻAJĄCEGO SIĘ OKRESU, W KTÓRYM TO BĘDZIE WYSYP ROWERZYSTÓW NA SZOSACH,DROGACH I ULICACH przy okazji Wakacji Letnich ... .No niestety ale brutalna eliminacja rowerzystów jako najpewniej pasożytów porównywalnych do stonki,ciągle następuje w oczach łobuzów za kierownicą ... .A dlaczego tych "szlachetnych prawych i uczciwych" nazwałem tak brzydko?.A no dlatego że CELOWO NIE SYGNALIZUJĄ KIERUNKOWSKAZEM ŻE WYPRZEDZAJĄ-OMIJAJĄ ROWERZYSTĘ ... .Uznaję że z tego jest jakiś procencik wyeliminowanych na amen ,kiedy takiemu zaspanemu w sznurze samochodów , niespodzianie wyłoni się i wpadnie pod koła i potrąci ... .
    Rysiek 27.05.2011 godz. 13:46
    Poznań tak jak wiele dużych miast nie jest niestety z gumy. Nie uda się poszerzyć ulic, taki natłok samochodów od lat już zapycha te miasto. Byłem w Stockholmie, rewelacja, inni słuchacze potwierdzą, że w dużych europejskich miastach jest podobnie. Rower obok komunikacji masowej jest niezastąpiony. Cieszy mnie to, że widzę coraz więcej rowerzystów na ulicach. Dojeżdżam od lat rowerem do pracy, 9 km w jedną stronę. Rok temu kupiłem samochód ale nadal głównym środkiem transportu dla mniej jest rower. Po prostu w tym mieście nie da się jeździć samochodem nie mówiąc o parkowaniu. W sobotę czy niedzielę zaparkowanie w centrum graniczy z cudem.
    Ania 27.05.2011 godz. 13:34
    To dziwne, że nikt nie widzi zagrożenia, kiedy rowerzysta jedzie chodnikiem. Zadziwia mnie niefrasobliwość rowerzystów na chodnikach. Wydaje się im, że nad wszystkim panują. Kto myśli o tym, że pieszy się boi? Często przejeżdżają chodnikiem na przystankach jak duchy i szarżują między oczekującymi pasażerami. Jeżdżą chodnikiem nawet wtedy, gdy równolegle po drugiej stronie jest ścieżka rowerowa.
    Jak można podchodzić do sprawy, że większy uszczerbek na zdrowiu można ponieść w przypadku samochodu? Nie życzę sobie żadnego uszczerbku na zdrowiu tylko dlatego,że ktoś czuje się silniejszy jak w przypadku rowerzysta - pieszy. Poza tym już dwukrotnie rowerzysta wjechał we mnie idącą na chodniku, choć miejsca nie brakowało. Pytam, kto przywróci mi zdrowie nawet wtedy, gdy kontuzja okazała się niewielka ale całe życie będzie się przypominać?
    Zadziwia ufność ustawodawcy w umiejętności i odpowiedzialność, szczególnie w przypadku totalnego rozprężenia i braku szacunku do innych ludzi. Tzw. "wolna amerykanka- mogę robić co chcę" jest zjawiskiem powszechnym. Widać to na każdym kroku. Podejście, że wszystko można załatwić na drodze postępowania cywilnego powoduje, że sprawcy czują się bezkarni a ofiara zamiast być chronioną jest źle traktowana.
    Blady Kris 27.05.2011 godz. 12:36
    Nawet najbardziej rozpędzony rowerzysta, jadący pełnym pędem po chodniku, ma niewielkie szanse by kogoś zranić, zabić czy połamać. Wypadki śmiertelne zdarzają się bardzo rzadko. To samochody są zagrożeniem dla pieszych i rowerzystów. Należy więc wymóc na kierowcach, by przestrzegali przepisów i uważali na drodze. To oni zabijają innych uczestników ruchu. Pijany rowerzysta co najwyżej wywali się i wpadnie do rowu, pijany kierowca to śmierć.