Jak zaznacza zoolog Sandra Kaźmierczak z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, obecnie stosowane preparaty powodują cierpienie gryzoni.
Teraz najczęściej stosowane są trutki z antykoagulantem, który działa na takiej zasadzie, że nie dochodzi do krzepnięcia krwi. W momencie, w którym szczur naje się takiej trutki, niestety najczęściej to jest bardzo długa, bardzo powolna śmierć ze względu na albo wykrwawienie, albo krwotoki wewnętrzne
- tłumaczy Sandra Kaźmierczak.
Ekspertka przyznaje, że szczury nauczyły się rozpoznawać trucizny, które powodowały natychmiastową śmierć. Według niej, bardziej humanitarne byłoby stosowanie szybko zabijających gryzonie pułapek.
Agata Chęcińska z Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Poznania podkreśla, że zarządcy nieruchomości sami wybierają sposób deratyzacji.
Rekomendacją urzędu miasta i naszego wydziału jest, aby prowadzenie tych działań oddać w ręce specjalistycznej firmy. Są to specjaliści przeszkoleni we właściwym podejściu do tematu, bo sama deratyzacja to nie jest tylko i wyłączenie wyłożenie trutki.
Za niewykonanie obowiązkowej deratyzacji grozi mandat w wysokości pół tysiąca złotych.