NA ANTENIE: Między niebem a ziemią
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Stan wojenny - 34 lata temu

Publikacja: 13.12.2015 g.17:00  Aktualizacja: 14.12.2015 g.12:55
Poznań
13 grudnia 1981 roku na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, niezgodnie z Konstytucją PRL został wprowadzony stan wojenny.
stan wojenny czołgi w sniegu - ipn
/ Fot. (ipn)

Spis treści:

    Komunistyczne władze wprowadziły go na mocy podjętej niejednogłośnie uchwały Rady Państwa z 12 grudnia 1981 roku, na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego - pozakonstytucyjnego tymczasowego organu władzy, faktycznie nadrzędnego wobec konstytucyjnych władz państwowych.

    Zdaniem doktora Łukasza Kamińskiego, prezesa IPN, największy koszt stanu wojennego, jaki poniosło społeczeństwo, miał wymiar moralny. Przede wszystkim należy mówić o zabiciu ogromnej nadziei, którą wzbudziła "Solidarność". Prezes IPN uważa, że entuzjazmu i jedności, jakie pojawiły się w latach 1980-81, do dziś nie udało się odbudować.

    Prezes IPN podkreśla, że w niezwykle trudnej sytuacji postawieni zostali artyści. Wyjaśnia, że po kilku miesiącach wolności, nagle nie mogli oni m.in. prezentować swoich prac w galeriach państwowych. Dzięki temu jednak narodził się ruch "podziemnej kultury niezależnej". Łukasz Kamiński przypomina też, że niezwykle ważną rolę dla "podziemnych artystów" odegrał Kościół. Dodaje, że swoją nierówną walkę z totalitarnym systemem stoczyli również studenci.

    W czasie stanu wojennego zginęło około 100 osób, a komunistyczne władze internowały około 10 tysięcy działaczy opozycji antykomunistycznej. W 2011 roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że wprowadzenie stanu wojennego naruszyło nawet konstytucję PRL-u, mimo to odpowiedzialni za wprowadzenie stanu wojennego nie ponieśli konsekwencji.

    IAR

    https://radiopoznan.fm/n/TzTzhI
    KOMENTARZE 5
    Też poeta 15.12.2015 godz. 15:22
    Dobre, ale ja bym napisał;
    Matuś kaszkę podała, kot wylizał jaja,
    a na mieście mróz, wojna i zomowców zgraja.

    Wyłączyli prąd w chacie, była msza i modły,
    bo zapomniał o Wodzu ten Jaruzel podły.

    Pozdrawiam serdecznie

    Rychu 14.12.2015 godz. 20:32
    Libero ... Jak możesz zadawać takie pytania? Przecież to oczywista oczywistość.
    W związku z wczorajszymi okrzykami przed domem ukochanego - przez 19% wyborców - Prezesa, niezastąpiony Kazik POCHYLIŁ SIĘ nad jego losem i spłodził historię jego Męczeństwa.
    Na podstawie wspomnień Wodza zawartych w książce "Odwrotna strona medalu" zresztą.
    Męczeństwo Wodza
    Trzynastego grudnia ten Wódz nasz wspaniały,
    spał smacznie do południa, gdy pały szalały.

    Matuś kaszkę podała, była msza i modły,
    bo zapomniał o Wodzu ten Jaruzel podły.

    Nie zamknął go , nie pobił, przesłuchań unikał
    i tak zapaskudził życiorys Bojownika.

    Żeby choć dzień w celi!, choć jedna mała pała!!!,
    a tu nic bo komuna, niedojdę olała.

    Od lat więc Zbawca cierpi - to trzeba powiedzieć -
    i nienawidzi kumpli, którym przyszło siedzieć.
    Kazik C.14.12.2015

    Za ewentualną możliwość obrazy Uczuć Religijnych, jak zawsze z góry przepraszam.
    libero 14.12.2015 godz. 01:20
    igodżonohetmany
    Czy Wasz Pan Jarosław Ka. 13 grudnia 1981 r. spał sobie smacznie do południa sam czy z kotem ?
    OSTRYKOMENTARZ 13.12.2015 godz. 18:52
    Ja? Słuchałem w kuchni ojca, który mówił nam jak teraz będzie. Że nasz sąsiad, który czasem swoją syrenką podrzucał Was do szkoły przyjdzie i mnie zabierze. Mówił jak przetrwać i że wróci Miał rację było jak mówił, po roku wrócił a teraz gdy już go nie ma jestem z niego dumny i to on jest dla mnie bohaterem.
    Rychu 13.12.2015 godz. 14:42
    Nie wiem jak inni Prawdziwi Polacy z tego forum, ale ja 34 lata temu, o tej porze, jak na komucha i ormowca przystało, siedziałem (leżałem na gołych dechach) w celi nr.1 przy Piotrkowskiej 212 w Łodzi. Było piekielnie zimno (szyba była wybita) i głodno, ale towarzycho było w pytę. Więc nie było aż tak źle.
    A Ty hetmanie?