Zdaniem śledczych, w 1992 roku ochroniarze porwali dziennikarza i przekazali zabójcom. Jego zdaniem wcześniejsze uniewieninia - jak stwierdził - były zdumiewające. Gość Radia Poznań zwrócił też uwagę na informacje, które w tej sprawie mają służby specjalne.
"Gdy w 2011 roku po wielkich staraniach doprowadziliśmy do podjęcia tego śledztwa i przekazania go krakowskiej prokuratorze, to wówczas służby poinformowały, że znaleziono teczkę: opracowanie Jarka na kandydatka do pracy w Urzędzie Ochrony Państwa" - mówił Krzysztof M. Kaźmierczak.
Też mówiono o tym, że będzie to odtajnienie, nie zostało to odtajnione nigdy. Jest to w części tajnej akt sprawy, także nie będzie odtajnione, natomiastby chodzi o to, żeby przekazać prokuraturze. Prokuratura może działać na aktach tajnych, wykorzystując wiedzę do swoich działań śledczych. Liczymy na to
- mówi Kaźmierczak.
Wczoraj członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych poseł Marek Biernacki stwierdził, że sprawa uprowadzenia, pozbawienia wolności i pomocnictwa w zabójstwie poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary powinna zostać odtajniona przez służby.
Ostatecznie decydują służby niestety
- mówił dziś Kaźmierczak.