Do Jeziora Kierskiego przez Samicę Pamiątkowską spływają oczyszczone ścieki z Tarnowa Podgórnego. Woda w zbiorniku ma brunatno-fioletowe zabarwienie. Sprawę nagłośniło Gospodarstwo Rybackie Jezioro Kiekrz.
"Takiej wody nie było za komuny" – mówi rybak Chrystian Szpoper.
W tej chwili na ryby to jeszcze nie ma przełożenia, ale na czystość wody, która jest tragiczna. Może być tragicznie w miesiącach letnich i upałach. Może przyjść tak zwana przyducha, deficyt tlenowy, mogą zginąć ryby wszystkie, prawda nie?
- mówi rybak.
Ochrona środowiska ujawniła zanieczyszczanie dopływów jeziora przez oczyszczalnię z Tarnowa Podgórnego już latem zeszłego roku. "Sprawa się wówczas skomplikowała" – przyznaje Wielkopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, Leszek Kurek.
Teoretycznie poprawnie, a praktycznie nie do końca w przypilnowanym procesie technologicznym ścieki, odpływały inną trasą, niż poprawnie powinny. Zamiast odpływać bezpośrednio w stronę Samy, na północ w stronę Szamotuł. Oczyszczone ścieki odpływały w drugą stronę, czyli popłynęły w stronę Jeziora Kierskiego
- wyjaśnia Leszek Kurek.
Problem istnieje w miejscu odprowadzania ścieków – Kanale Przybrodzkim.
Poznański sąd nałożył w styczniu tego roku grzywnę na oczyszczalnię z Tarnowa Podgórnego. WIOŚ zobowiązał spółkę do naprawienia nieprawidłowości i zawnioskował do Wód Polskich o cofnięcie lub ograniczenie pozwolenia na odprowadzanie ścieków.
Dyrektor Zarządu Zlewni Poznań Wód Polskich odrzucił ten wniosek.
Nie dochodziło do rażących i mogących mieć szkodliwe skutki dla środowiska wodnego przekroczeń ilości oraz jakości odprowadzonych ścieków
– tłumaczy rzecznik prasowy Wód Polskich.
WIOŚ odwołał się od tej decyzji. W marcu pobrano też próbki z jeziora do ponownych badań.
"To nie jest związane z działalnością oczyszczalni" – przekonuje wójt Tarnowa Podgórnego, Tadeusz Czajka.
Oczyszczalnia zrzuca ścieki oczyszczone zgodnie z normą. Co jest dalej, nie jest w gestii naszej spółki, ani również gminy. Być może poprzez lata zmieniły się poziomy dna i odchodzący rów, który pewnie w przeszłości miał wyższą rzędną dna, relacje się zmieniły i być może się przelewa z tego powodu
- wyjaśnia Tadeusz Czajka.
Wójt wskazuje na poprawne pomiary czystości odprowadzanych ścieków. Zapewnia jednocześnie, że spółka komunalna jest otwarta na uczestniczenie w kosztach inwestycji, która usprawniłaby spływ oczyszczonych ścieków.
Zdaniem naukowca z Pracowni Rybactwa Śródlądowego i Akwakultury Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, problemem może być ilość produkowanych ścieków.
"Najprawdopodobniej tak jest" – mówi Janusz Golski.
Zbyt duże obciążenie, zbyt duża ilość ścieków, ta oczyszczalnia była jednak projektowana na nieco inną populację zamieszkującą Tarnowo Podgórne. To już jest duża aglomeracja w tej chwili. Niemniej jednak trzeba coś jak najszybciej zrobić, bo to wszystko, co dostanie się do Jeziora Kierskiego, ta cała materia organiczna, te olbrzymie ilości azotu i fosforu, one w znacznej mierze zostaną
- mówi Janusz Golski.
To może spowodować nadmierny zakwit sinic w jeziorze oraz brak tlenu i śmierć ryb. Według Janusza Golskiego, naturalne samooczyszczenie zbiornika może potrwać wiele lat.