NA ANTENIE: NIGHTS IN WHITE SATIN (RADIO EDIT)/THE MOODY BLUES
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

Minister zdrowia w rozmowie z Radiem Poznań: Prawdopodobieństwo restrykcji maleje z fali na falę

Publikacja: 04.08.2022 g.18:00  Aktualizacja: 05.08.2022 g.11:08 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Wygląda na to, że kolejna fala koronawirusa będzie odsunięta w czasie - mówi Adam Niedzielski. Minister zdrowia był gościem Wielkopolskiego Popołudnia w Radiu Poznań.
minister zdrowia adam niedzielski - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Przewiduje, że koronawirus wróci nie jesienią, czyli zaraz po wakacjach, ale na przełomie listopada i grudnia.

Ta jesień nie powinna być tak niespokojna, jak rok temu. Prognozowanie w tej chwili musi uwzględniać coraz więcej elementów, bo my jesteśmy w zdecydowanie większej skali uodpornieni. Mamy badania, z których wynika, że 90 proc. Polaków ma przeciwciała. Nawet jak nie ma przeciwciał, to może być odporność w pamięci komórkowej. Więc to takie rzeczy, które powodują, że eskalacja zachorowań, dopóki nie będzie wariantów, który wymknąłby się ochronie, nie będzie już taka duża

- mówi minister.

Zapytany o maseczki minister odpowiada, że prawdopodobieństwo restrykcji maleje, w związku z tym, że jesteśmy bardziej odporni i mamy lepszy arsenał walki z covidem.

Cała rozmowa poniżej:

Łukasz Kaźmierczak: W tym tygodniu trzykrotnie usłyszałem od moich rozmówców, że nie mogą przyjść na rozmowę, bo mają covid albo czekają na wynik testu. To zaczęło mnie niepokoić, pomyślałem, że duży pik koronawirusowy.

Adam Niedzielski: Państwo doskonale wiecie, że my zmieniliśmy politykę testowania. Zmiana wynika z tego, że jesteśmy na kompletnie innym etapie pandemii, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Ta polityka może nie odzwierciedla wszystkich wyników, ale przede wszystkim daje pewien porównywalny obrazek między poprzednimi tygodniami. Faktycznie mamy do czynienia z przyspieszeniem, ostatnie wyniki to 4-5 tys. zakażeń dziennie i to na pewno nie są wszystkie nowe, ich jest na pewno więcej, ale ta polityka testowania nakierowana na pacjentów objawowych, wynika z tego, że my coraz lżej tego covida przechodzimy. Mówię o efekcie szczepienia i przechorowania, mogę podać ciekawą statystykę. W tej chwili mamy pacjentów pod respiratorami mniej więcej 2-3 proc. W poprzednich falach były to dziesięcioprocentowe wartości, pacjentów z ciężkim przebiegiem jest dużo mniej. Pacjenci są też o wiele krócej w szpitalu, bo ten średni pobyt w tej chwili to 6-7 dni, a wcześniej to było powyżej 10.

Trochę się pokłócę o tę analogię, dlatego, że rok temu mniej więcej o tej porze przypadków było ok. 100 dziennie. A nie 4000 czy 5000.

Tak, to prawda, ale my być może nabraliśmy mylnego przekonania, że to choroba sezonowa, w tym sensie, że w wakacje jej nie ma, bo w poprzednie wakacje, mówię o dwóch terminach letnich, nie było większej skali zachorowań. W tym roku ta fala zamiast wiosennej, była praktycznie falą zimową. Charakterystyczną cechą dla covid jest pewna stała odległość między falami. Jeżeli mieliśmy przesunięcie na styczeń, a nie na wiosnę, jak w poprzednim roku, to siłą rzeczy ta fala, która w zeszłym roku była na jesień, jest w ciągu wakacji. Kolejna fala będzie odsunięta w czasie, raczej do listopada, grudnia. Jesień nie powinna być tak niespokojna, jak rok temu.

Jakie macie symulacje, jeśli chodzi o powrót z wakacji? Nie mówię o drugiej połowie sierpnia, ale wrzesień, też uczniowie wracają do szkół.

Przede wszystkim prognozowanie sytuacji musi uwzględniać coraz więcej elementów, bo my jesteśmy w zdecydowanej skali uodpornieni, prowadzimy takie badania, które pokazują, że mniej więcej 90 proc. Polaków ma przeciwciała, nawet jak nie ma, może mieć odporność w pamięci komórkowej. To powoduje, że eskalacja zachorowań nie będzie taka duża. Nasza prognoza jest taka, że raczej przesunięcie kolejnej fali to będzie listopad albo grudzień.

Czyli na razie poruszamy się w kręgu omikronu?

Nie mamy żadnych informacji o alertowych wariantach, o mutacjach, które by były przez WHO identyfikowane. Zresztą my sami też prowadzimy monitoring, badanie genomu pod tym kątem. Też nie widzimy żadnych nowych mutacji, które by mogły nas zaskoczyć.

Osobną rozmowę moglibyśmy zrobić o onkologii. Pan dziś odwiedza Wielkopolskę, przede wszystkim Wielkopolskie Centrum Onkologii, to ważne miejsce na mapie leczenia nowotworów, także pod kątem radioterapii. To symbol tego, że będzie większe wsparcie ministerialne na to leczenie?

Ja przyjmuję perspektywę ogólnopolską. Zwiększanie nakładów liczę przez pryzmat tego, ile wydajemy w Polsce, a warto wiedzieć, że praktycznie podwoiliśmy te nakłady w ostatnich 7 latach. Ten progres widać w Wielkopolsce bardzo wyraźnie. Zmienia się sama infrastruktura WCO, ale też są dostępne nowe terapie, urządzenia. Dziś miałem przyjemność przekazać informację o tym, że akcelerator zostanie kupiony pod kątem bardziej ośrodka w Pile, bo tam jest filia, ale mamy planowane kolejne zakupy dla Poznania, bo to jest ośrodek, w który warto inwestować, bo on zapewnia pacjentom wysoką jakość leczenia i tutaj na pewno pod kątem zaspokojenia potrzeb Wielkopolan będziemy starali się ten ośrodek dofinansowywać, zwłaszcza, że jest szansa na ciekawą inwestycję.

Trochę czytałem ostatnio o dostępie do radioterapii. Specjaliści uważają, że jest dużo do zrobienia. To jedna z trzech najważniejszych terapii w walce z nowotworami i nadal 1/3, 1/4 pacjentów nie dostaje terapii na czas.

W środowisku onkologów są różnego rodzaju dyskusje, które mówią, jakie rodzaje terapii stosować. Ja absolutnie podzielam punkt widzenia, że ta dostępność powinna być większa, że państwo powinno inwestować, szczególne w tak dobre ośrodki, jak tutaj, w Poznaniu. My w ten sposób działamy, bo w ustawie, którą przygotowaliśmy i która, mam nadzieję, będzie tak przeprowadzona, że będzie obowiązywała od 1 stycznia 2023 roku, my będziemy starali się robić takie konsylia, gdzie będą specjaliści ze wszystkich dziedzin. Onkologia to multidyscyplinarne leczenie. Przy udziale specjalistów z najwyższych poziomów referencyjnych, chociażby uczestniczących w formie "tele", będziemy mogli podejmować decyzję o formie leczenia optymalnej, to znaczy, że będzie uwzględniała nie tylko punkt widzenia radiologa, ale właśnie multidyscyplinarność zapewni, że wybór będzie optymalny.

Pojawiły się głosy, że jesienią będzie praca nad siecią onkologiczną, bo mamy narodową strategię, ale to musi być wypełnione treścią.

To jest dokładnie to, o czym powiedziałem. My we wrześniu chcemy złożyć projekt ustawy, który już w tej chwili znajduje się na etapie ścieżki rządowej, to jest stały komitet Rady Ministrów i ten projekt jest przygotowany, wprowadzając pewne obiektywne kryteria, które będą mówiły, że ośrodek, który ma szeroki zakres leczenia onkologicznego, ma potencjał do tego, żeby być tym wysokim ośrodkiem referencyjnym. Ta sieć będzie nakierowana na współpracę między ośrodkami, bo są przypadki, które mogą być leczone w tych niższych poziomach sieci onkologicznej, ale niestety są też przypadki, którymi muszą się zająć specjaliści gwarantującą najwyższą jakość, tam najwięcej takich przypadków trafia.

Często pacjenci mówią, że dla nich problemem jest poruszania się. Muszą mieć terapię w bardzo odległym zakątku kraju...

To wychodziło w badaniach, że wprowadziliśmy instytucję koordynatora. Każdy pacjent będzie miał osobę, do której będzie mógł zadzwonić, która będzie pomagała ułożyć ścieżkę leczenia. Jeżeli będzie wymóg koordynacji z innymi ośrodkami, to będzie umawiała....

Na dzień dobry lekarz rodzinny?

Nie, to będzie specjalny koordynator już w tej sieci, w ośrodkach onkologicznych. Pacjent już trafi do takiej przychodni czy ośrodka specjalistycznego.

Panie ministrze, słuchacze nie wybaczyliby mi, gdybym nie zapytał o obostrzenia. Czy jest możliwy powrót obostrzeń? Co by musiało się wydarzyć, żebyśmy znowu musieli zacząć nosić maseczki w przestrzeni publicznej?

Prawdopodobieństwo restrykcji maleje z fali na falę, dlatego, że jesteśmy bardziej odporni, mamy też inne środki w walce z covidem. Mamy szczepienia, coraz nowsze substancje, które pozwalają leczyć.

To czwarta dawka, na razie dla seniorów i osób z gorszą odpornością. Pan zapowiadał, że od września będzie ona dostępna dla wszystkich dorosłych, W tej chwili zapisało się 750 tys. ludzi. Dużo czy mało?

Z mojego punkt widzenia za mało, chociaż dzisiejsza statystyka to już ponad 800 tys. Prawie 50 tys. ludzi dziennie się zapisuje, szczepień to zdaje się już 400 tys. przekroczyliśmy. Dynamika jest stosunkowo dobra, dużo nam jeszcze brakuje, żeby wszyscy seniorzy byli zaszczepieni. Ta choroba jest najbardziej ryzykowna dla osób starszych, osób z upośledzoną odpornością, osób narażonych na wielochorobowość.

I to one są hospitalizowane.

W tej chwili oprócz tego, że jest mniej ciężkich przypadków, to bardzo charakterystyczne jest to, że pacjenci są też z mniejszym procentem zajętości płuc przyjmowani, a druga rzecz jest taka, że częściowo pacjenci są przyjmowani nie ze względu na swój stan w sensie ciężkości przebiegu, tylko dlatego, że są podawane leki wczesnego reagowania - szczególnie w grupach ryzyka. Obrazek jest zupełnie inny.

Czy jeszcze te szczepionki z poprzednich faz koronawirusa, są skuteczne?

One są skuteczne, ta skuteczność niestety maleje, bo te kolejne warianty wirusa są mniej podobne do pierwotnej wersji, ale warto pamiętać, że o ile te kolejne szczepienia, może nie tak skutecznie chronią nas przed zakażeniem, to jednak ta skuteczność ochrony przed ciężkim przechodzeniem, przed hospitalizacją, to zobaczmy, ile teraz jest hospitalizacji, a ile było w poprzednich falach. To się bierze ze skali szczepień.

Będzie rekomendacja do masowych szczepień?

Jeżeli tylko będziemy mieli zmodyfikowaną wersję, to będę wszystkich zachęcał, bo dzięki temu będziemy żyć normalnie.

A teraz powinniśmy się masowo szczepić?

Jeżeli wejdzie rekomendacja we wrześniu, to będzie skierowana do zmodyfikowanego preparatu, bo to on jest możliwy dla osób powyżej 18 roku życia, jako czwarty.

https://radiopoznan.fm/n/eNaiZ3
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 07:00 09:00 11:00 12:00 13:00

@TWITTER