NA ANTENIE: FRANCOISE/SHARLEEN SPITERI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Uchodźcy z Ukrainy, którzy chcą w Poznaniu założyć firmę, mogą liczyć na pomoc [Pomoc dla Ukrainy - 14.02.2023]

Publikacja: 14.02.2023 g.11:00  Aktualizacja: 14.02.2023 g.11:07 Magdalena Konieczna
Wielkopolska
Wydział Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta organizuje szkolenie pod hasłem "Własna firma dla obywatela Ukrainy".
praca biuro laptop  - Pixabay
Fot. Pixabay

Wszyscy zainteresowani taką działalnością będą mogli zadać nurtujące ich pytania. Spotkanie odbędzie się przy pomocy aplikacji Zoom 23 lutego w godzinach między 10.00 a 12.00.

Szkolenie poprowadzą pracownicy Wydziału Działalności Gospodarczej i Rolnictwa Urzędu Miasta. Osoby zainteresowane poradami powinny się zgłosić do wydziału, wtedy dostaną link do wirtualnego spotkania. Szczegóły można znaleźć na Facebooku Ukraińskiej Wiosny.

 

Po prawie roku od wybuchu wojny na Ukrainie, nadal w Wielkopolsce są uchodźcy, którzy potrzebują wsparcia. Ośrodek Księży Orionistów w Kaliszu wypełniony jest w tej chwili do ostatniego miejsca. Są tam uchodźcy, którzy się nie usamodzielnili i wciąż korzystają z pomocy miasta. Otrzymują zakwaterowanie i wyżywienie.

Miasto wciąż pomaga tym osobom przetrwać trudny okres -  mówi rzecznik kaliskiego urzędu Katarzyna Ciupek.

Te osoby przebywają w Ośrodku Księży Orionistów. Tam jest 135 osób zakwaterowanych i w Domu Studenta Bulionik. Tam mamy 30 osób. Jeżeli chodzi o liczbę osób, którym nadano numer PESEL to 2321 osób. Wcześniej w Biurze Interesanta był do dyspozycji tłumacz języka ukraińskiego, ale teraz takiej potrzeby nie ma

- dodaje Katarzyna Ciupek.

Cały czas działa infolinia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdzie Ukraińcy mogą dowiedzieć się o formach dedykowanej dla nich pomocy i wsparcia w Kaliszu.

 

Pierwsza, duża partia świec okopowych już trafiła z Leszna na front na Ukrainie. Wytworzyli ją członkowie Stowarzyszenia Polska 2050.

To nie było łatwe zadanie - przyznaje inicjatorka akcji Anna Adach.

Trudno. Największy problem jest z rozpuszczeniem wosku, który wydziela taki nieprzyjemny zapach. W przebywaniu w dłuższym czasie, gdzie jest rozpuszczany, jest nieciekawy. Więc rozpuszczaliśmy go na dworze, na dworze było zimno, trzeba było odczekać aż zastygnie. Niektóre puszki trzeba było domyć. Tak więc trochę pracy z tym było. Świece są po to, by osoby, zwłaszcza walczące na froncie, mogły się ogrzać, coś ugotować ciepłego czy wysuszyć mokrą odzież. Na tę chwilę wysłaliśmy już 1,5 tys. świec. 500 jest jeszcze w przygotowaniu. W sumie na front na Ukrainę trafi 2 tysiące takich świec. Jak na takie małe miasto - uważam - jest to bardzo dużo

- dodaje Anna Adach.

Do wytworzenia świec okopowych potrzebna jest puszka po konserwach, wosk i kawałek sznurka czy szpagatu, może też być np. tektura falista.

https://radiopoznan.fm/n/Zy9rtN
KOMENTARZE 0