NA ANTENIE: RAJ (2019)/BARTEK KROLIK

112, słucham? "Poproszę pizzę"

Publikacja: 11.02.2019 g.07:08  Aktualizacja: 11.02.2019 g.11:54 Informacyjna Agencja Radiowa
Dziś przypada Europejski Dzień Numeru Alarmowego 112. Święto ma na celu wyjaśnienie zasad funkcjonowania i zwiększenie popularności numeru, a co za tym idzie bezpieczeństwa obywateli.
telefon 112 - Fotolia
/ Fot. (Fotolia)

W całej Unii wykręcając numer 112, możemy zgłaszać między innymi pożary, wypadki drogowe, kradzieże, włamania, nagłe omdlenia, poważne uszkodzenie ciała czy przypadki porażenia prądem. To operator decyduje czy potrzebujemy interwencji pogotowia ratunkowego, gazowego, straży pożarnej albo policji. Numer jest bezpłatny, a można się z nim połączyć nie tylko z telefonu stacjonarnego i komórkowego - nawet bez karty SIM, ale również z automatu telefonicznego. 

W 2017 roku operatorzy pracujący w Centrach Powiadamiana Ratunkowego w całej Polsce odebrali niemal 19 milionów zgłoszeń na numer alarmowy 112. Najwięcej zarejestrowano w Katowicach - 2,2 miliony, Poznaniu i Radomiu - po ponad 1,8 miliona. Średni czas oczekiwania na odebranie połączenia w CPR nie przekraczał 10 sekund. Najwięcej zgłoszeń zostało zarejestrowanych w miesiącach letnich.

W naszym kraju największy problem stanowią połączenia bezzasadne. Dwa lata temu objęły niemal 45 procent wszystkich rozmów. Są to między innymi połączenia nawiązane pomyłkowo, przypadkowe uruchomienia telefonów, w tym przez dzieci, a także pytania niezwiązane z pomocą medyczną lub niewymagające pomocy innych służb, jak próby zamawiania usług lub jedzenia. W ten sposób dzwoniący blokują linię i mogą sprawić, że pomoc potrzebna komuś innemu nie dotrze na czas. Zapobieganiu takim sytuacjom służy akcja edukacyjna prowadzona także podczas Europejskiego Dnia Numeru Alarmowego.

Porozmawiamy o tym też w programie "W Środku Dnia". W naszym studiu Krzysztof Kaczmarek - instruktor numeru 112. Zaczynamy o 12.15. Telefon do studia: 618 654 654.

Informacyjna Agencja Radiowa
https://radiopoznan.fm/n/48LtxY
KOMENTARZE 2
Grzegorz 11.02.2019 godz. 12:30
Na antenie słyszę jak to jest wszystko przekazywane do służb medycznych i sprawnie działa... Miałem w życiu jedną sytuację gdy musiałem zadzwonić na 112. Kilka lat temu niesamowicie mocno zaczął boleć mnie brzuch na uczelni na Morasku, do tego stopnia, że postanowiłem natychmiast wrócić do domu i pójść do lekarza (mieszkałem wówczas w Czempiniu, do domu miałem ok 40 minut pociągiem z dworca głównego). W tramwaju bół stał się już nie do wytrzymania, wysiadłem na rondzie kaponiera, nie byłem w stanie usiedzieć na ławce na przystanku, położyłem się na ziemi i zwijałem z bólu (nawiasem mówiąc nikt z przechodniów się nie zainteresował) zadzwoniłem na 112 i usłyszałem, że karetka do mnie nie przyjedzie, mam sam się udać do szpitala! Poleżałem tak na przystanku z kilkadziesiąt minut, ból trochę zelżał, wstałem, wróciłem do domu, po drodze już prawie całkowicie mi "przeszło". Nie wiem co to było ale, chyba nie tak powinien nr alarmowy działać, że w takim przypadku odmawia się karetki?
słuchacz 11.02.2019 godz. 09:28
Za takie rzeczy po wykryciu gościa najmniejsza kara to 10 tys. i przestanie robić sobie jaja...

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 15:00 16:00 17:00 18:00 19:00

@TWITTER