NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Dlaczego tylko piłka nożna?

Publikacja: 05.04.2012 g.12:20  Aktualizacja: 05.04.2012 g.12:28
Poznań
Poznań stawia na sport - takie hasło przyświeca stolicy Wielkopolski od kilku lat. Ale na jaki sport miasto powinno postawić? Czy tylko na piłkę nożną? A co innymi dyscyplinami? Jak stworzyć dobre warunki rozwoju sportowcom, którzy nie kopią piłki? Dlaczego dyscypliny, z których kiedyś słynął Poznań, dogorywają? Nie ma już żużla i siatkówki, wkrótce ten los może podzielić koszykówka, piłka ręczna, a nawet hokej na trawie...
Halowe Mistrzostwa Świata w hokeju na trawie - Przemek Modliński
/ Fot. Przemek Modliński

Spis treści:

    Trzeba jasno sobie powiedzieć, że nie każda drużyna sportowa ma szansę na znalezienie sponsora, a miasto nie da rady wesprzeć wszystkich - bo to znaczy, że nie pomoże nikomu. Czy poznaniacy chcą sportu, innego niż piłka nożna? Czy chcą kibicować i uprawiać: siatkówkę, koszykówkę, piłkę ręczną? Na jakie dyscypliny Poznań powinien postawić?

    Jeszcze niedawno poznańskie drużyny zdobywały tytuły, były mistrzostwa Polski, sukcesy w europejskich pucharach. Zawodnicy z Poznania grali w reprezentacji narodowej. Dziś dyscypliny, z których słynął Poznań, dogorywają. Czy miasto powinno wspierać każdą dyscyplinę, czy tylko wybrane? Czy z miejskiej kasy powinny być dotowane takie dyscypliny jak siatkówka i hokej na trawie, czy może trzeba stawiać... tylko na piłkę nożną?

    Czego oczekują kibice - w jaką dyscyplinę warto w Poznaniu inwestować? Jak wiadomo nie można mieć wszystkiego - może więc Lech Poznań wystarczy? Warcie Poznań wcale nie wiedzie się tak dobrze, mimo, że ma finansowe wsparcie możnego sponsora. Hokej na trawie jest nadal na wysokim poziomie, ale czy cieszy się zainteresowaniem kibiców? Mieliśmy duże szanse, żeby oprócz Lecha i Warty mieć jeszcze inną wizytówkę sportową Poznania, ale jej chyba nie wykorzystaliśmy. Koszykówka jest taką dyscypliną, którą możemy utracić - a było całkiem nieźle.

    11 razy koszykarze Lecha Poznań zdobywali mistrzostwo Polski. Ostatni raz w 1990 roku. W 2008 kiedy reaktywowano zespół pod nazwą PBG Basket Poznań, zapowiadano powrót wielkiej koszykówki do stolicy Wielkopolski. Dziś już wiemy, że drużyna po wycofaniu się sponsora tytularnego firmy PBG najprawdopodobniej nie wystartuje w przyszłym sezonie w rozgrywkach ekstraklasy. Nie lepiej jest z koszykówką kobiet. Najbardziej utytułowana drużyna Olimpia Poznań już nie istnieje. Inea AZS Poznań, która jeszcze w 2004 roku zdobyła wicemistrzostwo Polski, właśnie spadła z ekstraklasy. MUKS Poznań po środowej porażce z Widzewem Łódź jest o krok od degradacji. Wielce prawdopodobne jest więc, że w przyszłym sezonie Poznań zostanie bez koszykówki na najwyższym poziomie! I to w czasach gdy nasze drużyny regularnie wygrywają rozgrywki młodzieżowe. Jak uratować poznańską koszykówkę zapytaliśmy jedną najlepszych poznańskich zawodniczek w historii Olimpii Poznań, mistrzynię Europy i uczestniczkę igrzysk olimpijskich, Ilonę Mądrą. Co robić, żeby udało się uratować poznańską koszykówkę? Czy postawić na młodych i budować zespoły od nowa? To wymaga pieniędzy, infrastruktury, a przede wszystkim czasu.

    Co z żużlem? To dyscyplina na tyle widowiskowa, że na brak kibiców nie można w tym przypadku narzekać - ale drużyny już nie ma. Czy to dlatego, że miasto niedostatecznie wspierało "czarny sport" i nie rozwiązało sprawy stadionu dla "Skorpionów"? Żużel był w ostatnich latach najpopularniejszym - po piłce nożnej - sportem w Poznaniu. Zawody na torze w Lasku Golęcińskim gromadziły jednorazowo nawet 10 tysięcy kibiców! Niestety speedway, po ostatniej reaktywacji, przetrwał w naszym mieście zaledwie siedem lat. W rozpoczynającym się w Lany Poniedziałek sezonie żużlowym nie wystartuje drużyna PSŻ Poznań. Czy to już koniec żużla w naszym mieście, czy poznaniacy nie chcą czarnego sportu? Prezes Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego Arkadiusz Ładziński przekonuje, że tak nie jest....

    Problemem jest finansowanie klubów, które nie są potęgami biznesowymi jak Lech Poznań. Jest to kwestia podstawowa i chyba ciągle nie rozwiązana. Jak rozwiązać problemy finansowe klubów? Czy miasto powinno wspierać sport zawodowy? Czy tym, że odebrało przyznane dotacje w połowie roku przyczyniło się do ich upadku?

    Czy w Poznaniu muszą się sprawdzić takie rynkowo-sportowe zasady: nie ma wyników, nie ma sponsora, nie ma sponsora - nie ma klubu? Jak z tego wybrnąć? Osobną kwestią jest stan infrastruktury sportowej. Czy mamy powody do dumy? Jest Stadion Miejski przygotowany go gry w piłkę nożną, ale co oprócz niego? Jaki sponsor zechce wesprzeć drużynę piłkarzy ręcznych Grunwaldu, która swoje mecze rozgrywa w gimnazjalnej hali? 

    Może miasto powinno "odpuścić" dyscypliny, do których nie ma infrastruktury? Pozostać przy piłce nożnej, hokeju na trawie, a oprócz tego postawić na... piłkę wodną, do której obiekt (Termy Maltańskie) niedawno zbudowano?

    Zapraszamy do dyskusji o sporcie w Poznaniu. Czy piłka nożna jest najważniejsza, a dotowanie innych dyscyplin to marnowanie miejskich pieniędzy?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 9
    Rychu 10.04.2012 godz. 23:39
    Ty chyba w wojsku nie byłeś kibol. Ja przez dwa lata przemaszerowałem setki kilometrów z ciężkim plecakiem na plecach. Nie wiem po co, ale na początku lat siedemdziesiątych takie były trendy. W łapach miałem karabin zamiast krzyża, ale i tak nabyłem takiej kondychy, że nie pytaj.
    kibol 10.04.2012 godz. 11:19
    "Rychu"!.Z Tobą coraz gorzej.
    Rychu 06.04.2012 godz. 18:20
    Skoro Opolska uczelnia otwiera kierunek studiów o nazwie "Pielgrzymkologia" (o czym pisalem w "Nauczyciele pracują...), to miastu Poznań wręcz nie wypada pozostawac w tyle. Jesli inne kierunki sportu upadają, miasto powinno jeszcze bardziej wspierac, upowszechniac i wprowadzic pielgrzymowanie jako dyscyplinę sportu.
    Zwłaszcza, że w tej dziedzinie znajdujemy się w czołówce europejskiej.
    Jest ono znane od chyba dwustu lat i wciąz traktowane w wymiarze duchowym, a przez ministerstwo sportu niestety traktowane po macoszemu
    Jak jeden słuchacz wspomniał, powinno się stawiac na sporty ogólnorozwojowe! A czyż jest coś bardziej rozwojowego - pytam - od wielodniowego marszu (kondycja) ze sztandarem w jednej łapie i krzyżem w drugiej???
    Jeśli do tego dołaczymy ustawiczne śpiewanie, wzmacniające przeponę i wydolnośc oddechową, to czegosz więcej chciec. A pieniędzy na to nigdy nie brakowało i brakowac nie będzie.
    Bresław 05.04.2012 godz. 13:53
    Ogólnie poznań nie widzi tancerzy zarówno hip-hop-owców, B-Boyów czy tych co tańcząc taniec towarzyski. Mamy świetna kadrę taneczna, a wciąż są oni tylko szaraczkami co sobie podskakują z nóżki na nóżkę. Dyskryminacja tak pięknego sportu. A dam sobie żebro wyciąć ze więcej młodzieży tańczy niż gra w piłkę czy kosza. Pozdr dla wszystkich
    jerrz 05.04.2012 godz. 13:51
    Taaaaak niemal wszyscy psioczą , biadolą i wyzywają piłkę SOKOPANĄ a co się dzieje w niemal WSZYSTKICH redakcjach ? Ano dzięki piłce skopanej redaktorzy mają o czym prawić i na wierszóweczkach na chlebuś zarabiać :))
    BK 05.04.2012 godz. 12:45
    Ja w tym miejscu pozdrawiam urzędników, z panią Ewą Bąk na czele. Pozdrowień argumentować nie muszę :)
    JOSH 05.04.2012 godz. 12:38
    Piłka nożna, niby sport narodowy, pochłaniający mnóstwo pieniędzy. Drogie stadiony, potężne wynagrodzenia dla piłkarzy i działaczy. Wszytko jest robione po piłkarzy, a oni co. Biegają, bezmyślnie kopią tą piłkę, nie mając pomysłu na grę i bez perspektyw. Bo w głowach piłkarzy zamiast gry, są tylko pieniądze, imprezy. Gdyby te pieniądze, wydane na piłkę nożną, zainwestować w siatkówkę, czy piłkę ręczną, to w tych dyscyplinach Polska byłaby potęgą! Pieniądze wyrzucone w błoto, a szlifuje się węgiel a nie diamenty.
    Pozdrowienia dla redakcji.
    pływak 05.04.2012 godz. 12:37
    Powinniśmy absolutnie stawiać TYLKO i WYŁĄCZNIE na sporty niszowe, nowe, nieznane! Nie mamy żadnych szans w Europie i na świecie w piłce nożnej, koszykówce, lekkie i pływaniu. Tu dominuje Afryka i USA. Jeden pływak amerykański - Ian Thorpe zdobył więcej medali niż wszyscy polscy pływacy w historii! Trzeba stawiać na skateboard, rolki, BMX-y, lacrosse, taekwondo, combat kalaki, ringo. Tylko w nieznanych sportach mamy szansę urwać się światu i zdobywać medale mistrzostw świata i Europy. Należy całkowicie zatrzymać finansowanie piłki nożnej (niech się sama finansuje) i nie pozwalać dzieciom jej trenować w szkołach - niech sobie grają na podwórku - ale w szkole - tylko sporty niszowe! Brak finansowania piłki nożnej może spowodować, że na podwórkach wreszcie narodzi się jakiś Messi czy Ronaldo. Inaczej nasza piłka będzie nadal kwiczała i opierała się na Rudnewach i Obraniakach.
    Grzegorz 05.04.2012 godz. 12:34
    Problem pompowania pieniędzy w piłkę nożną, nie dotyczy tylko Poznania, czy Nowego Tomyśla (gdzie inne dyscypliny sporty, prócz piłki nożnej, nie mają racji bytu). Problem dotyczy całej Polski, gdzie ogromne pieniądze pompuje się w pilkę nożną, a efektów nie widać. W przypadku Poznania, są efekty w postaci dobrych wystepów Lecha. A gdzie inne dyscypliny? Jeszcze do niedawna na dobrym poziomie Poznań stał koszykówką, siatkówką żeńską, hokejem na trawie, żużlem, a teraz wymienione dyscypliny chowają się w cień wszechobecnej piłki noznej, która pcha się wszędzie, tymabardziej w kontekście Euro 2012, gdzie na każdym kroku pewnie będzie wszędzie pełno piłki nożnej.
    Moim zdaniem należy poszukać talentów w innej dyscyplinie sportu i rozwijać tą dyscyplinę sportu,aby Poznań nie tylko słynął z piłki nożnej.
    Pozdrawiam serdecznie.