NA ANTENIE: 12 GROSZY/KAZIK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Poznaniacy kolejny raz organizują Marsz Powstania Wielkopolskiego

Publikacja: 04.12.2023 g.18:47  Aktualizacja: 04.12.2023 g.19:02 Krzysztof Polasik
Poznań
Tym razem pod hasłem „Dumni z pochodzenia”. Wydarzenie tak jak w zeszłym roku odbędzie się 27 grudnia w rocznicę wybuchu powstania.
powstanie wielkopolskie 104 rocznica obchody - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Jak powiedział w popołudniowej rozmowie Radia Poznań organizator, Maciej Kamiński, pierwszy marsz zgromadził ponad tysiąc uczestników.

Również w tym roku i w następnych latach podobna intencja będzie nam przyświecać, to znaczy, że chcielibyśmy jednak przywrócić pamięć przede wszystkim i przede wszystkim zaakcentować te daty, które są zwycięskie, które podnoszą na duchu, bo my Polacy mamy taką tendencję, że świętujemy porażki swoje, więc to jest taka jedna z dat, którą powinniśmy się szczycić, chwalić, chlubić i dlatego też co roku mamy inne hasła marszu. W ubiegłym roku było „Pokazaliśmy sami jak zwyciężać mamy”, natomiast tegoroczne hasło będzie „Dumni z pochodzenia”.

Marsz w założeniu ma być apolityczny i współtworzony przez różne środowiska. Organizację wydarzenia można wesprzeć finansowo poprzez zbiórkę wskazaną na profilu Marszu Powstania Wielkopolskiego na Facebooku.
Planowana trasa prowadzi spod Pomnika Powstańców Wielkopolskich pod historyczny hotel Bazar. 105 lat temu przemówienie w tym miejscu wygłosił Jan Ignacy Paderewski. Ten moment uznaje się za początek zrywu Wielkopolan.

Cała rozmowa z Maciejem Kamińskim:

Roman Wawrzyniak: Można powiedzieć, że to już kolejny, bo jednak drugi organizowany w Poznaniu Marsz Powstania Wielkopolskiego. Dlaczego zdecydowaliście się państwo kontynuować to wydarzenie?

Maciej Kamiński: Z jednej strony sam fakt w zeszłym roku podjęcia przez nas tej inicjatywy był inicjowany i również w tym roku i w następnych latach podobna intencja będzie nam przyświecać, to znaczy, że chcielibyśmy jednak przywrócić pamięć przede wszystkim i przede wszystkim zaakcentować te daty, które są zwycięskie, które podnoszą na duchu, bo my Polacy mamy taką tendencję, że świętujemy porażki swoje, więc to jest taka jedna z dat, którą powinniśmy się szczycić, chwalić, chlubić i dlatego też co roku mamy inne hasła marszu. W ubiegłym roku było „Pokazaliśmy sami jak zwyciężać mamy”, natomiast tegoroczne hasło będzie „Dumni z pochodzenia” i właśnie chcielibyśmy na tą wartość położyć akcent. Dlaczego to robimy? Pierwszy argument, marsz zawsze jest najsłabszy, a my mieliśmy ponad tysiąc osób, taka była frekwencja o tej porze roku, jeszcze na dzień dobry, więc trudno by było, żebyśmy jak to się mówi nie poszli za ciosem, jeżeli już mówimy o tym argumencie jak gdyby.

Było zapotrzebowanie na coś takiego? Jednak trochę tych wydarzeń wokół Powstania Wielkopolskiego jest, oczywiście w zależności od tego, którą obchodzimy datę. Teraz będzie też można powiedzieć taka półrocznica, bo 105. Jest chyba zapotrzebowanie na taką formę pamięci.

Jest zapotrzebowanie ogromne. Przy okazji organizacji tego marszu w ubiegłym roku okazało się, że jest wiele różnych środowisk, które nawet same się do nas odzywały, które chciałyby się włączyć w organizację i muszę powiedzieć, że marsz w samo święto Powstania Wielkopolskiego jest jednym z nielicznych, które nie dzieli ludzi, bo zwracają się do nas osoby, które są po różnych stronach, jeżeli weźmiemy pod uwagę jakieś tam upodobania polityczne. Okazuje się, że w rodzinach mamy przodków, którzy wspólnie walczyli o wspólną sprawę i ze względu na szacunek do tych przodków bierzemy udział w tym marszu. W jakikolwiek sposób zabarwienia nie ma politycznego.

Bez względu na to kto dzisiaj jakie ma upodobania polityczne?

Dokładnie tak. Co to za środowiska? Z jednej strony mamy te środowiska, które już przy pierwszym Marszu Powstania Wielkopolskiego pracowały w ubiegłym roku, pewnie teraz się też w to tym bardziej zaangażują, ale mówi pan jeszcze o innych organizacjach. Stowarzyszenie Romana Dmowskiego z Chludowa, Ewa Kuleczka i Zofia Dobrowolska, Lasy Palędzko-Zakrzewskie, Młodzież Wszechpolska, która straż marszu zapewnia, a mają doświadczenie, bo przecież uczestniczą w Straży Marszu Niepodległości, największego marszu w Polsce, więc mają swoje doświadczenia. Jest środowisko pancernych i środowiska lokalne, które się do nas odzywają z Wielkopolski, są nawet takie małe lokalne inicjatywy, w nadchodzącym roku ma nastąpić nadanie szkole imienia Powstańców Wielkopolskich w jednej ze szkół w Wielkopolsce. Lokalnie też dużo się dzieje, my o tym nie wiemy, chcielibyśmy właśnie to połączyć, bo bardzo dużo się dzieje.

Ale co najważniejsze to rozumiem to, że mamy dobrą pamięć, wspomnienie naszych przodków, czyli bez względu na tak naprawdę preferencje obecne polityczne i tak zapraszacie wszystkich?

Oczywiście zapraszamy wszystkich. Jeszcze jedno bardzo ważne Stowarzyszenie Generała Dowbor-Muśnickiego z Lusowa, to są ludzie bardzo zaangażowani, wspaniałe muzeum tam jest, też odsyłam, warto to po prostu zwiedzić. Natomiast tutaj tak jak powiedziałem zapraszamy wszystkich, jeżeli wśród naszych przodków bez względu na nasze upodobania polityczne, które przecież w trakcie życia też się zmieniają,  to właśnie te wszystkie osoby, które mają kogokolwiek w rodzinie, będziemy kolejny raz nieśli zdjęcia powstańców. Przypominam, że w zeszłym roku było to około 150 zdjęć, więc osoby prywatne przynosiły z domu zdjęcia po prostu ze ściany i niosły je ze sobą, to było słodkie naprawdę.

Czyli to wszystko trochę kosztuje. Jak przebiegają te przygotowania? Czy to są duże koszty i skąd w ogóle pieniądze na organizację tego wydarzenia?

Koszty są zwłaszcza jeżeli chodzi o nagłośnienie, teraz jest jedna osoba tak z naszego środowiska, patriota pracujący fizycznie na kilka etatów, postanowił zasponsorować nagłośnienie, które kosztuje blisko 10 tysięcy złotych, ale to są takie pojedyncze ofiary ludzi, którzy z serca to wszystko dają. Jak mówię, pracuje fizycznie na kilka zmian, to nie jest tak, że sobie leży na kupce i po prostu mam gest, tylko to jest okupione jakąś ofiarą i to jest wspaniałe właśnie w tym wszystkim, jak się uczestniczy wśród takich ludzi w dzisiejszych czasach, gdzie z tymi wartościami coraz gorzej, natomiast jest szereg innych kosztów. Teraz zamówiliśmy flagę taką 10 na 6 metrów, żeby ją nieść w poziomie, by to też pokazać po prostu, taka flaga kosztuje w granicach półtora tysiąca złotych. Też będziemy na to zbierać, mamy takie po prostu jeszcze koszty.

Jest jakaś zrzutka?

Jest, bo my nie mamy żadnego finansowania, nigdy nie występowaliśmy o żadne finansowanie, robiliśmy to po prostu sami, ale na pewno by się to przydało, bo jest coraz trudniej.

W jaki sposób można się dołożyć ewentualnie?

Na zrzutce na stronie na Facebooku marsz Powstania Wielkopolskiego i tam jest zrzutka i tam można byłoby ewentualnie jakiś wkład ze swej strony, gdyby ktoś chciał ewentualnie pomóc, to również na stronie jest kontakt do nas, może chce zaangażować czasowo na przykład, bo będziemy teraz akcję ulotkową rozpoczynali, o kolejne wydatki na ulotki, chcemy tak po prostu oddolnie po środkach komunikacji miejskiej i tak dalej. Jest jeden problem, może jeszcze o nim powiem, bo to jest dobre miejsce. Nie chodzi o pretensje, tylko o to, żeby ewentualnie rozwiązywać problemy na przyszłość. Po raz kolejny, drugi rok spotykamy się z taką samą sytuacją, mianowicie marszałek województwa organizuje uroczystości centralne. Jest podany początek organizacji tych uroczystości, natomiast nie ma na przykład daty zakończenia. W związku z tym na przykład organizatorzy innych uroczystości, tak jak w moim przypadku, mają z tym poważny problem, ponieważ nie mogą się do tego odnieść, nie mogą zgłosić daty zgromadzenia w odpowiedniej instytucji, ponieważ w odpowiedzi uzyskujemy, „ale w tym czasie będzie marszałek, a ja mówię, ale do której godziny to nigdzie nie jest opublikowane, no ja mam jakiegoś maila, to niech pan się kontaktuje z marszałkiem”. Wydaje mi się jednak, że centrum kryzysowe powinno w tym zakresie jednak sama wykonać tą pracę, to znaczy jak są dwa zgłoszenia, które ewentualnie, bo można je przesuwać, nie ma żadnego problemu, natomiast żeby jakoś to dopasować, ale informacja pod tytułem, że urząd marszałkowski kończy o 18, a do 21 będą zwijali sprzęt i my do 21 nie możemy podejść do pomnika, od godziny chyba 15, to bardzo słabo w ogóle wygląda dla poznaniaków, bo to jest dzień pracujący, gdyby poznaniacy chcieli jakoś tam wziąć sobie udział, nawet prywatnie z rodzinami, to też jest ten problem i teraz jesteśmy na tym etapie, że z panem marszałkiem, akurat tutaj jak gdyby jest ta sama linia porozumienia, więc myślę, że nie będzie problemu, jestem właśnie po rozmowie, że mail od pana marszałka wyszedł do centrum kryzysowego, żeby jednak nam to wpisano.

Czyli jest jakaś deklaracja już?

Tylko my to musimy załatwiać jak gdyby prywatnie sami. Nie jest to nadzorowane w odpowiedniej instytucji.

Ale jeśli jest jakieś wskazanie tutaj od władz województwa, to jest nadzieja, że jeśli słowo padło i się rzekło, to jest nadzieja, że pan marszałek tutaj dopilnuje tego, żeby jednak te podległe przecież organy jemu czy innym samorządom, żeby jednak wydały stosowne decyzje, informacje i żeby po prostu pozostali ci, którzy w marszu wezmą udział mogli też pod ten pomnik podejść.

Z panem marszałkiem mamy właśnie bardzo dobre relacje, tu nie mam żadnych pretensji, tylko to jest taka organizacyjna techniczna bardziej kwestia. Natomiast pan marszałek uczestniczył w naszym marszu w ubiegłym roku, więc tutaj absolutnie nie ma żadnej kolizji, tylko tym bardziej niedopowiedzenie, które warto byłoby rozwiązać na przyszłość.

Jak będzie przebiegał ten marsz?

Ruszamy od ulicy Wierzbięcice przed pomnikiem Powstańców Wielkopolskich, pod którym składamy kwiaty i śpiewamy hymn, i ruszamy z naszym marszem ulicami Wierzbięcice, Ratajczaka, dochodzimy do 27 Grudnia na plac Wolności i kończymy przy Bazarze przemówieniem Paderewskiego, tak jak w ubiegłym roku.

Czy sytuacja polityczna w ogóle w naszym kraju może spowodować, że na ten marsz przyjdzie więcej ludzi niż to miało miejsce w ubiegłym roku, by dać wyraz właśnie pamięci o naszych przodkach walczących o niepodległość? Czy może będzie wręcz przeciwnie, że Wielkopolanie nie czują żadnego zagrożenia ich wolności?

Mam dwóch 20-paro letnich synów. Dużo rozmawiamy i powiedzieli mi w ostatnim okresie coś takiego, jak gdyby zwyciężyła opcja może przeciwna tym takim najbardziej patriotycznym inicjatywom w kraju, bardziej proeuropejska, mniej przywiązana do tożsamości narodowej, lewicowa, to moi synowie powiedzieli, że nie ma tego złego, jak to się mówi, ponieważ zauważyli, że największy ruch taki oddolny patriotyczny wśród młodych ludzi, kiedy nosili bluzy z orłami, kiedy ruszyła taka patriotyczna moda, wręcz nastąpiła w czasie, kiedy było największe prześladowanie patriotów, na przykład na Marszach Niepodległości w Warszawie, kiedy byli bici przez policję i tak dalej. Uruchamiają się te pokłady jednak tego patriotyzmu, które są uśpione tak i na przykład Marsz Niepodległości w Warszawie też miał bardzo dobrą frekwencję i widzę aktywizowanie się środowisk, odzywają się nagle ludzie po wyborach tacy, którzy gdzieś tam byli uśpieni, więc wydaje mi się, że to jest nam potrzebne. Dmowski zresztą powiedział wyraźnie, że gdyby nie Bismarck i gdyby nie germanizacja, nie byłoby pracy organicznej, pracy u podstaw i naród polski jakby nie powstał, bo gdyby nie było prześladowania dzieci we Wrześni, nie uruchomiłaby mi się cała machina narodu polskiego.

 

https://radiopoznan.fm/n/T5UusN
KOMENTARZE 0