NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Krzysztof Bosak: trzeba twardo bronić europejskich granic

Publikacja: 15.09.2023 g.21:55  Aktualizacja: 16.09.2023 g.08:01
Poznań
Lider Konfederacji w popołudniowej rozmowie Radia Poznań odniósł się do kryzysu migracyjnego na włoskiej wyspie Lampedusa. W ostatnich dniach dopływają do niej tysiące migrantów z Afryki.
krzysztof bosak w radiu poznań - Wojtek Wardejn - Radio Poznań
Fot. Wojtek Wardejn (Radio Poznań)

Krzysztof Bosak mówił o konieczności stanowczej obrony granic Unii Europejskiej.

Na przykład nie pozwalać przypływać łodzią z nielegalnymi imigrantami, a jeżeli przypłyną to ich cofać, także siłowo, problem jaki mamy w tej chwili w Unii Europejskiej jest taki, że zapanowała taka poprawność polityczna, że nikt już nie ma odwagi stosować, tak jak to w Polsce robimy, siłowych metod do ochrony własnych granic, a jeżeli chce się obronić przed wielomilionowymi migracjami ludzi z innej cywilizacji, zdesperowanych, często w poszukiwaniu bogatszego życia, to trzeba mieć zdolność użycia siły przez funkcjonariuszy, straży granicznej, żołnierzy i policji

- mówi Bosak. 

Polityk Konfederacji skrytykował przeciwników politycznych za zbyt liberalne podejście do migracji. Krzysztof Bosak przypomniał, że poza Konfederacją wszystkie partie głosowały za przyznaniem świadczeń socjalnych migrantom.

Poniżej cała rozmowa z Krzysztofem Bosakiem i Piotrem Tuczyńskim (kandydat Konfederacji z numerem jeden w okręgu numer 39):

Roman Wawrzyniak: Jak to możliwe, że w mieście, którego politycy mówią o Konstytucji, wolności, demokracji, rzucają kłody pod nogi legalnie działającej partii w Polsce, posłowi na Sejm Rzeczpospolitej i praktycznie próbują uniemożliwić spotkanie ze swoimi wyborcami?

Krzysztof Bosak: Rozróżniajmy miasto od jego władz. Władze są nastawione po prostu nieprzychylnie politycznie i w Polsce mamy tak skomplikowany system prawny, że jak ktoś chce komuś utrudnić życie, to może. My staramy się robić swoje rzeczy legalnie, chcemy mieć na wszystko zgody, zawarte umowy i z tego powodu nie doszło do planowanego spotkania właśnie pod stadionem, mimo że była zawarta umowa, została w ostatniej chwili wypowiedziana, stadion sobie przypomniał, że jednak dwa dni później ma mecz i jednak się nie da. Natomiast takimi rzeczami naprawdę nie przejmujemy się, jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że czasem motywowani ideologicznie i politycznie rywale próbują nam robić pod górkę. Ja myślę, że w podobnej sytuacji jest wielu polskich przedsiębiorców, byli Polacy w trakcie pandemii, kiedy rząd im robił pod górkę i tak naprawdę liczy się to, żebyśmy się spotkali z sympatykami, dlatego cieszę się z tego spotkania.

RW: Jak pan Piotr Tuczyński ocenia te działania władz miasta?

Piotr Tuczyński: To kolejne haniebne zachowania władz miasta. Wiadomo, że za tym stoi prezydent Jaśkowiak, przykład mieliśmy rok temu, czy dwa lata temu, gdzie utrudniano nam spotkania ze Sławomirem Mentzenem, także były te spotkania kilkukrotnie przekładane, również z miejsc zarządzanych przez miasto. Tutaj w ogóle przez te kilka lat podejście władz miasta z prezydentem na czele się nie zmienia, dalej w to brną, łamią po prostu podstawowe zasady demokracji.

RW: Nawet nie wiem czy nie Konstytucję. To jest osobny temat. Najpierw spotkanie, to warto też słuchaczom może przypomnieć, miało odbyć się na podległych też władzom Poznania terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jak donosiła Gazeta Wyborcza, po protestach tak zwanych aktywistów, cokolwiek się pod tym kryje, spotkanie zostało odwołane, bo tutaj pozwolę sobie zacytować: Konfederacja wprost nawołuje do nienawiści wobec wielu grup i mniejszości. Jeśli to prawda, kogo nienawidzicie?

KB: To są kompletne bzdury, ja jako jeden z liderów Konfederacji jestem gotów nawoływać do miłości wobec wszystkich, a w szczególności do swojego kraju, czasem mamy różnicę interesów z innymi narodami, innymi państwami, to jest normalne w polityce międzynarodowej, my musimy się wyzbyć poprawności politycznej, że jak ktoś mówi o różnicach interesów, to jest złym człowiekiem. Nie jest złym. Z miłości do swojego kraju trzeba zauważyć, że są różnice interesów i trzeba dbać o interesy swojego kraju, natomiast do tego żadna nienawiść, nie tylko nie jest potrzebna, ale jest wręcz szkodliwa, bo jeżeli ktoś się kieruje nienawiścią w stosunkach z innymi narodami czy państwami, to mu to zaciemnia ogląd sytuacji, utrudnia osiągnięcie celów korzystnych dla swojego własnego społeczeństwa, więc my nie tylko żadnej nienawiści nie głosimy, my wręcz uważamy ją za czynnik rozkładowy w życiu normalnym społecznym. Natomiast problem z lewicowymi ideologami jest taki, że oni promują poglądy, z którymi się nie zgadzają określać jako nienawiść czy jako tak zwaną mowę nienawiści. To już jest o krok za daleko, ja na przykład nie zgadzam się z poglądami lewicowymi, ale ja bym nie stwierdził, że one mają charakter nienawistny, one mają charakter błędny, po prostu składają się z różnych błędów, albo po prostu niekorzystnych dla społeczeństwa propozycji, natomiast moim zdaniem to jest w ogóle taka szersza kwestia, że debata uległa psychologizacji, to znaczy zamiast ludzie mówić co chcą zrobić, gdyby rządzili, to przypisują sobie jakieś cechy, stawiają sobie diagnozy i kto jest zdrowy na umyśle, z kim jest coś nie tak, bądźmy ponad to.

RW: Wrócę jeszcze na chwilę do tej kolejności spotkań, bo jednak chyba środowisko zwłaszcza tych może osób niezdecydowanych, które nie wiedzą na kogo zagłosować, tych którzy szukają tej trzeciej drogi jak to się mówi, być może na tym spotkaniu się pojawi, później miał być plac Kolegiacki, później plac Wolności, w końcu parking przed Stadionem Miejskim przy Bułgarskiej w Poznaniu i tutaj nawet podobno była jakaś umowa z Lechem. Co z tego wszystkiego wynika?

PT: Umowa była podpisana, została zerwana.

KB: Pod absurdalną przyczyną.

RW: Wiadomo dlaczego?

PT: Domyślamy się, że to było pod naciskiem władz miasta, także ta przyczyna nie wynikała z jakiejś niechęci zarządcy obiektu, ale na pewno były tu naciski ze strony miasta, ponieważ na stadionie były organizowane dwa czy trzy razy spotkania ze Sławomirem Mentzenem w restauracji, która się znajduje właśnie na stadionie i nie było wtedy żadnych problemów. One się odbywały. Rok temu już nie mogły się odbyć właśnie ze względu na te naciski, też umowa została wtedy wypowiedziana.

RW: Miasto tolerancji, demokracji i Konstytucji. Ostatecznie spotkanie odbędzie się na placu Wolności. Nie obawiacie się panowie blokady środowisk lewackich i anarchistycznych?

KB: Jak ktoś ma inne poglądy, może przyjść posłuchać i zobaczyć co powiemy. My nie mamy nic do ukrycia. Moim zdaniem rzeczy, które mówimy są korzystne dla obywateli i wystarczy ich posłuchać, żeby sobie wyrobić właściwy pogląd, natomiast jeżeli ktoś jest skłonny łamać prawo, ma jakieś bardzo radykalne poglądy, to myślę, że nie powinien przychodzić, dlatego, że to jest czas kampanii wyborczej, spotkania polityków też są pod obserwacją i pod ochroną służb państwowych. Wiem, że tutaj w Poznaniu są grupy radykalnej lewicy, które lubią troszeczkę pozadymiać i myślę, że to nie jest dobry pomysł, żeby takie rzeczy robić. Nie potrzebujemy takich elementów, potrzebujemy normalnej debaty o poglądach, o interesach obywateli, taką debatę prowadzi Konfederacja.

RW: O czym jest to spotkanie?

KB: Staramy się łączyć formę politycznego show, czyli staramy się łączyć formę politycznego show i kampanii wyborczej. Czyli są wystąpienia o treściach politycznych, ale są też różnego rodzaju wizualne atrakcje. Jest czas, żeby czegoś posłuchać i na indywidualny kontakt z sympatykami, staramy się poświęcić tego czasu jak najwięcej. Wiemy z doświadczenia, że przychodzi dużo ludzi młodych i w średnim wieku, pomagają nam w kampanii też robiąc zdjęcia, wrzucając je później na media społecznościowe, w ten sposób omijamy też pewną blokadę cenzury dużych mediów, w szczególności tych zależnych od rządu, które nas po prostu nie zapraszają, mam na myśli TVP przede wszystkim.

RW: Piotr Tuczyński jest liderem tutaj listy Konfederacji do Sejmu w Poznaniu. Czym chce pan przekonać do siebie wyborców w Poznaniu i powiecie poznańskim?

PT: Przede wszystkim naszym programem, bo nasz program jest skierowany właśnie szczególnie dla poznaniaków i Wielkopolan, bo my jesteśmy najbardziej przedsiębiorczymi ludźmi w Polsce, mamy najniższe bezrobocie, mamy tu najwięcej firm.

RW: Ale to jest pochwała pod adresem władz Poznania?

KB: Społeczeństwa.

PT: Pomimo władz Poznania, my sobie dobrze radzimy, ale musimy sobie jeszcze lepiej radzić i temu będą sprzyjały obniżenie podatków, ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej, przejrzyste prawo, brak wprowadzania nowych regulacji.

RW: Chciałem zapytać o sprawy polityczne szerszego kalibru. Po tym, co się dzieje na Lampedusie, obleganej przez tysiące nielegalnych imigrantów, Francja zamyka granice z Włochami, Niemcy czasowo zawieszają mechanizm solidarności migracyjnej, czyli dobrowolnego przyjmowania migrantów. O czym to świadczy panie pośle?

KB: Mamy kryzys migracyjny i on będzie się nasilał z każdym kolejnym rokiem, dlatego, że w Afryce czy w niektórych państwach Azji populacja jest bardzo liczna, młoda i żądna lepszych warunków życia. Europa czy Unia Europejska jest takim kameralnym rezerwatem bogatego i bezpiecznego i dostatniego życia, gdzie rządy chętnie dzielą się, co widać też po ustawodawstwie w Polsce, pieniędzmi obywateli, rozdając je tym, którzy przyjadą z dowolnego miejsca na świecie. My jesteśmy przeciwko takiej polityce.

RW: Teraz mniej chętnie, bo Niemcy się wycofują.

KB: Ale ustawy przyjęte przez polski rząd o wszelkiego rodzaju świadczeniach dla cudzoziemców, czego Polacy nie popierają, one obowiązują. Przypomnę, że wszystkie partie poza Konfederacją głosowały za wszelkiego rodzaju świadczeniami socjalnymi dla wszystkich cudzoziemców, którzy przyjadą do Polski. Prowadzimy jedną z najhojniejszych dla imigrantów polityk w Unii Europejskiej i to działa jak magnez. Mnóstwo ludzi chce się dostać legalnie czy nielegalnie, mamy kryzys wizowy.

RW: Czy Konfederacja chciałaby zatrzymać ten magnez?

KB: Jest tylko jeden sposób i niezbyt przyjemny. To znaczy trzeba po prostu twardo bronić granic europejskich.

RW: Co to znaczy?

KB: Na przykład nie pozwalać przypływać łodzią z nielegalnymi imigrantami, a jeżeli przypłyną to ich cofać, także siłowo, problem jaki mamy w tej chwili w Unii Europejskiej jest taki, że zapanowała taka poprawność polityczna, że nikt już nie ma odwagi stosować, tak jak to w Polsce robimy, siłowych metod do ochrony własnych granic, a jeżeli chce się obronić przed wielomilionowymi migracjami ludzi z innej cywilizacji, zdesperowanych, często w poszukiwaniu bogatszego życia, to trzeba mieć zdolność użycia siły przez funkcjonariuszy, straży granicznej, żołnierzy i policji, jeżeli się wysyła tylko działaczy organizacji pomocowych, z prowiantem, to tych imigrantów będzie napływać coraz więcej. To się kończy w ten sposób, że w Niemczech na przykład jak czytamy w Die Welt pojawił się problem analfabetyzmu, poważny i to nie pojawia się dlatego, że Niemcy zgłupieli, on się pojawił dlatego, że wpuścili po prostu setki tysięcy czy miliony ludzi z innej cywilizacji, gdzie po prostu edukacja nie działa, mieli być inżynierowie, a są ludzie niewykwalifikowani i teraz jeżeli nie chcemy tego samego, to rekomenduje Konfederację, bo jako jedynie przedstawiliśmy pakiet odpowiedzialnej polityki migracyjnej, a inne partie chcą wpuszczać albo nielegalną migrację jak Lewica i Platforma, albo legalną jak PiS. Nie wiadomo co gorsze.

RW: To właśnie teraz jeszcze o Platformie, bo było trochę o PiS, jeden z waszych liderów Janusz Korwin-Mikke w wywiadzie dla Radia Plus mówił, że ewentualna koalicja będzie zależała od tego czy Platforma Obywatelska zgodzi się na ustrojowe postulaty Konfederacji. Nie wiem dlaczego akurat myślał o PO, ale to już jego sprawa, mówił między innymi o bonie edukacyjnym i bonie zdrowotnym. Jak panowie to skomentujecie?

KB: My nie planujemy koalicji ani z PiS-em ani z Platformą i mówimy to zupełnie otwarcie publicznie przy każdym wystąpieniu. Jest próba stworzenia na Polakach wrażenia, że jesteśmy zmuszeni do wybierania i że mamy tylko dwie opcje do wyboru, albo PiS, albo Platforma, Konfederacja jest prawdziwą trzecią drogą. Nie przedłużymy władzy Jarosława Kaczyńskiego i też nie pomożemy Donaldowi Tuskowi powrócić do władzy. Jak ktoś jest niezadowolony z tego jak władze sprawowali ci dwaj panowie, to proponuję Konfederację.

RW: A kto będzie miał trzecie miejsce?

KB: Obywatele zdecydują. Ja nie będę wyprzedzał decyzji wyborczych. Mamy miesiąc do wyborów.

RW: A jak pan ocenia sondaże?

KB: Są dobre. Konfederacja wyprzedziła i Lewicę i tak zwaną Trzecią Drogę.

RW: Mieliście 14 procent, teraz macie w okolicach 10.

KB: Rozstrzał pomiarów sondażowych zawsze jest duży i one oczywiście się wahają. Wyniki Konfederacji przez ostatnie cztery lata były od 5 procent do 15 procent, a liczy się ostatecznie tylko wynik wyborczy, a nie sondaże. Także patrzmy co kto proponuje, patrzmy na program, wybierajmy świadomie, to jest mój apel.

https://radiopoznan.fm/n/kxysdz
KOMENTARZE 0