NA ANTENIE: NIE ODDAM KOTA (2018)/CZARNO CZARNI
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada modernizację bloków z wielkiej płyty

Publikacja: 04.09.2023 g.20:34  Aktualizacja: 04.09.2023 g.20:57
Poznań
O ogłoszonym programie "Przyjazne Osiedle" mówił dziś gość Wielkopolskiego Popołudnia w Radiu Poznań poseł PIS Krzysztof Czarnecki.
radio poznań mikrofon - Kacper Witt - Radio Poznań
Fot. Kacper Witt (Radio Poznań)

Podkreślał, że chodzi między innymi o zamontowanie w blokach wind, z których mogłyby korzystać osoby niepełnosprawne lub mające problemy z poruszaniem się. Program ma dotyczyć także terenów przy blokach.  

Cała infrastruktura, która kiedyś była budowana za dawnych czasów, jeszcze za czasów PRL, ona nie przewidywała tych rzeczy, które są ludziom bardzo potrzebne, czyli mówimy tutaj o placach zabawach, o miejscach wypoczynku, o miejscach zieleni,  jakieś fontanny, taka mała architektura powinna tworzyć ten klimat, gdzie ludzie mieszkają w blokowiskach.

"Ponadto z tych programów, które już są uruchomione, chcielibyśmy, aby każdy blok był wyposażony w fotowoltaikę" - mówił poseł Krzysztof Czarnecki, który będzie liderem listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu pilskim. 

Roman Wawrzyniak: Modernizację i rewitalizację osiedli oraz bloków z tzw. wielkiej płyty zapowiada w ramach programu „Przyjazne Osiedle" Prawo i Sprawiedliwość. To początek ofensywy programowej tej partii. Ze mną przy telefonie lider listy Prawa i Sprawiedliwości w Pile poseł Krzysztof Czarnecki. Dzień dobry panie pośle.

Krzysztof Czarnecki: Dzień dobry, witam państwa.

 

Pozwoli pan, że rozpocznę jednak od Platformy Obywatelskiej, która ma bardzo prosty i jedyny program jakim się chwali, o którym mówi właściwie na każdym spotkaniu z wyborcami,  to program odsunięcia PiS od władzy. Tymczasem po ogłoszeniu waszych list wyborczych zaczęła się taka ofensywa programowa. Dzisiaj premier Morawiecki osobiście ogłosił program „Przyjazne osiedle”, na który tylko w pierwszym roku ma zostać przeznaczone pięć miliardów złotych, a ten program ma być kontynuowany w przypadku wygranej przez kolejnych 10 lat. Środki tam mają być wydawane między innymi na fotowoltaikę, remonty akustyczne, architekturę zieleni, windy w tych niższych blokach i tak dalej.  Gdyby pan zechciał o tej właśnie ofensywie programowej dwa zdania powiedzieć.  Jak ona będzie wyglądała? Czy możemy się spodziewać odsłaniania kolejnych kart w najbliższych dniach?

Chciałbym na początku wspomnieć, że Platforma Obywatelska przez osiem lat ma jeden i ten sam program: odsunąć od władzy PiS. Nic poza tym, ale to jest też taki myk polityczny, aby w przypadku, kiedy by objęli władzę,  to wszystko by powróciło do tego stanu, który był za ich czasów, kiedy rządziło PO i PSL. Proszę państwa, jak ktoś śledzi wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości, to zasygnalizował wcześniej informacje, że w każdym bloku, który ma cztery piętra powinna być winda. Wiemy o tym, że są osoby niepełnosprawne, osoby, które mają utrudnienie z ruszaniem się, osoby, które mieszkają na trzecim, na czwartym piętrze, tutaj to powinno być już standardem, że każdy budynek powinien być w taką windę wyposażony i też w ślad za tym wszystkie nowe obiekty, które będą stawiane. One mają te progi dla osób niepełnosprawnych pokonywać tak, żeby każdy mógł się czuć na tyle swobodnie,  żeby mógłby do swojego mieszkania bez problemu dotrzeć. Też cała infrastruktura, która kiedyś była budowana za dawnych czasów, jeszcze za czasów PRL, ona nie przewidywała tych rzeczy, które są ludziom bardzo potrzebne, czyli mówimy tutaj o placach zabawach, o miejscach wypoczynku, o miejscach zieleni,  jakieś fontanny, taka mała architektura powinna tworzyć ten klimat, gdzie ludzie mieszkają w blokowiskach. Ponadto z tych programów, które już są uruchomione,  chcielibyśmy, aby każdy blok był wyposażony w fotowoltaikę. Dzisiaj spółdzielnie mieszkaniowe mogą już aplikować o środki finansowe, dotacja 50 procent, aby taką infrastrukturę na swoich osiedlach, na dachach montować i są już takie spółdzielnie.

Te pięć miliardów złotych jest przewidziane również dla spółdzielni  mieszkaniowych, między innymi na fotowoltaikę?

Tak później będzie ten program jeszcze rozszerzany o rożne instytucje publiczne, także generalnie chcielibyśmy, aby każdy obiekt miał możliwość oszczędności energetycznych, czyli idziemy w kierunku fotowoltaiki, bo fotowoltaika nie stanowi problemu montowania na dachach. Zresztą widzimy to w jednorodzinnych obiektach, bardzo dużo się pokazuje właśnie fotowoltaiki i myślę, że to też będzie ten symptom, o którym mówimy, czyli dbamy o środowisko i klimat.

Musi być jeszcze sieć przesyłowa do tego dostosowana, ale miejmy nadzieję, że to równorzędnie będzie robione. Panie pośle zmieniając nieco temat, bo na kolejne punkty waszego programu musimy poczekać. Dzisiaj media ujawniły i pokazały notatkę, z której wynika, że ówczesny premier Donald Tusk przed podniesieniem wieku emerytalnego, przed tym słynnym głosowaniem sejmowym, rozmawiał z kanclerz Niemiec Angelą Merkel na ten właśnie temat. Czy pana zdaniem jest to możliwe w ogóle, żeby Niemcy aż tak dalece wpływali na decyzję Donalda Tuska?

Wszyscy musimy sobie przypomnieć te czasy przemian gospodarczych w Polsce, czasy, kiedy wchodziliśmy do Unii Europejskiej. Generalnie nasza gospodarka się zmieniała, ale było także duże  bezrobocie. Generalnie  czuliśmy się jako tania siła robocza i do tego dążył pan Tusk, aby Polska była takim zapleczem, gdzie jest tania siła robocza, gdzie są tanie koszty produkcji i w ten sam sposób my Polacy pracowalibyśmy dla firm, które są na przykład zarejestrowane i mają siedziby dyrekcji w Niemczech, Holandii czy też we Francji, a w Polsce byłaby tania siła robocza, czyli filie, gdzie produkowanoby, a ludzie by zarabiali niskie pieniądze, a żeby godnie żyć,  to wpadł na genialny pomysł, gdzie zresztą pani Merkel też potwierdziła, że czym dłużej pracujemy, to wtedy są mniejsze koszty ZUS-u, aby świadczyć usługę rentową czy też emerytalną i dlatego też zachęcane było, aby podnieść wiek emerytalny, a ten wiek emerytalny pewnie nie skończyłby się na 67 lat, bo co jakiś czas byłby podnoszony i byśmy pracowali do 70 roku życia.

Pytanie jednak czy po ewentualnej wygranej Platforma do tego pomysłu nie wróci, jeżeli takie były dyspozycje z Berlina. Przejdźmy do spraw lokalnych, bo to pan, a nie jak informowała grafika podczas prezentacji jedynek, został liderem listy w Pile, zresztą ponownie, na Ile mandatów państwo liczycie w tym okręgu?

W poprzednich wyborach parlamentarnych dostaliśmy cztery mandaty w okręgu pilskim, pokonując po raz pierwszy Platformę Obywatelską, która ma na dzień dzisiejszy trzy mandaty. Wynikiem tego, że lista składała się z parlamentarzystów, jak i też z kandydatów z naszego okręgu, czyli rodzimego okręgu. Dzisiaj mając potencjał poselski, jak i też te cztery lata pracy, spotykania się, rozmowy jak i też wiele środków finansowych z różnych programów, które trafiły do każdego samorządu, niezależnie od opcji politycznej, realizowano wiele inwestycji, które służą społeczeństwu, my będziemy przypominać o tym w trakcie kampanii wyborczej i stawiam dzisiaj, że te cztery mandaty w naszym okręgu otrzymamy.

A jakim programem chcecie przekonać do siebie wyborców? Pytam bo na przykład miastem Piła rządzi prezydent z Platformy Obywatelskiej, który zresztą ogłosił start w wyborach do parlamentu i przy okazji zapytam, czy mieszkańcy nie będą oskarżać waszego prezydenta o zdradę i porzucenie tego powierzonego mu stanowiska?

Prezydent Piły to jest typowy polityk. Polityk, który niestety nie potrafi sięgać po środki z programów rządowych. Jeżeli już otrzymuje, to otrzymuje z taką troszeczkę niechęcią. Realizuje inwestycje, które mógłby zrealizować w większym zakresie, ale to jest wynikiem tego, że polityka przeważa rozsądek i i rozwagę, jaką powinien mieć samorządowiec, który kieruje daną jednostką samorządową. Myślę, że społeczeństwo pilskie to zauważa i w momencie, kiedy odbyłyby się wybory, to już takiego poparcia jakie było jeszcze może cztery, może osiem lat wstecz, pan prezydent nie otrzyma, dlatego też musi walczyć o ten mandat i to nie tylko na terenie miasta Piły, ale w całym okręgu wyborczym i to będzie dużo kosztowało jego nerwów i wysiłków. Myślę, że też te wybory mu pokażą, że jednak nie do końca był osobą skuteczną, która przynosiła ten efekt na jaki oczekiwali mieszkańcy Piły.

W jednym z wywiadów jeśli jesteśmy już przy prezydencie Piotrze Głowskim, to narzekał na hejt i straszną atmosferę podczas ostatnich wyborów, między innymi ze strony jak to ujął: „lokalnych kacyków politycznych”. Pan czuje się dotknięty takimi słowami?

Ja czuje się dotknięty takimi słowami, ale to jest właśnie obraz człowieka, który nie potrafi szanować opinii czy wyrażenia poglądów innej osoby, tylko od razu uważa taką osobę jako wroga, który nie sprzyja jemu i co oznacza że w przypadku, kiedy by doszedł do parlamentu tak traktowałby wszystkich Polaków, czyli podzieliłby na grupy społeczne, które jemu sprzyjają, a pozostałe osoby byłyby w jakiś sposób poniżane. 

W tym samym wywiadzie prezydent skarżył się, że od ośmiu lat trwa proces odbierania pieniędzy samorządom. Czy pan może to potwierdzić? Czy rzeczywiście tak jest, że rządzący zapomnieli o takich miastach, którymi rządzą politycy Platformy Obywatelskiej? Jak to jest w przypadku Piły?

Porównując samorządy, które mają budżety na poziomie nieraz czterdziestu milionów złotych, siedemdziesięciu milionów złotych, one realizowały inwestycje na poziomie dwóch, trzech milionów złotych, bo resztę środków mieli na wydatki bieżące. Dzisiaj pozyskując środki z programów rządowych realizują inwestycje rocznie na poziomie około piętnastu do dwudziestu milionów złotych. To już wskazuje na to, że te wsparcie z programu rządowych jest bardzo znaczne dla samorządów i wiele inwestycji w krótkim okresie czasu powstało, gdzie te samorządy nie byłyby w stanie tego zrealizować. Co do realizacji tych założeń, które były, to też środki finansowe, które są po części zmniejszone jako forma dochodów ze względu na to, że podatek PIT został obniżony, co wpływa troszeczkę na zmniejszenie dochodów w samorządzie, corocznie, przypomnę corocznie, już trzeci raz w tym roku są środki z budżetu państwa przekierowane, aby wyrównać stratę, którą samorządy miały. Jeżeli 13 miliardów złotych jest rozdysponowane w zależności od wielkości samorządu, od zaangażowania w inwestycję, to w większości samorządów rekompensuje ten ubytek z podatku PIT i tutaj samorządy nie mogą narzekać na to, że mają przez ograniczenie dochodów trudniejszą sytuację finansową. Nie. Tam gdzie jest dobry gospodarz, który potrafi środkami gospodarować, to widać gołym okiem jak dany samorząd pięknieje, ile inwestycji powstaje, a ten który zajmuje się typową polityką, polityką skierowaną anty Prawu i Sprawiedliwości, antyrządową, to niestety on sobie nie radzi, a jego brak kompetencji przerzuca na to, że nie otrzymuje z rządu odpowiednich środków finansowych.

Czyli rozumiem, że pieniądze do waszego okręgu, te pieniądze z centralne też trafiały?

Jeżeli podsumujemy przez ostatnie cztery lata, z różnych programów rządowych, z których środki finansowe trafiły w okręg pilski to jest około 1,7 miliarda złotych.  To  są gigantyczne środki finansowe, które pozwalają wszystkim samorządom na realizację inwestycji. Piła też się stara o te środki finansowe, też otrzymuje takie wsparcie. Tylko te słów, które używa pan prezydent nigdy nie padają słowa: program rządowy, tylko mówi o środkach zewnętrznych, a to się kojarzy wszystkim jako środki unijne, co oczywiście jest nieprawdą, ale taki to jest pan prezydent.

Nie  wystarczy pewnie w kampanii wyborczej mówić waszym wyborcom, czego dokonaliście w minionych latach, ale trzeba mieć jeszcze jakiś pomysł na to, żeby ich przekonać się i żeby zdobyć te cztery miejsca, o których pan mówił na początku. Jak chcecie to zrobić?

Musimy przypomnieć ile inwestycji powstało w poszczególnym samorządach, jak i też teraz są w różnych programach nabory wniosków, tak że następne środki finansowe trafiają do poszczególnych samorządów. Realizujemy też cele strategiczne, które przez wiele lat nie były realizowane, a mówimy tutaj o arterii komunikacyjnej, drodze S11, gdzie już w tym roku ogłoszony zostanie przetarg na pierwszy etap od Poznania do Obornik, łącznie z obwodnicą Obornik. Corocznie będzie taki etap ogłaszany, także do 2030 roku już ta droga S11 będzie prawdziwą drogą, która pozwoli od Bytomia do Kołobrzegu bez problemu dojechać. Mówimy o drodze S10, która jest bardzo ważnym układem komunikacyjnym od Szczecina w kierunku Bydgoszczy, jak i też mówimy o modernizacji wielu obiektów szpitalnych, o wyposażeniu szpitali w nowoczesny sprzęt medyczny, to są te rzeczy strategiczne, które chcielibyśmy kontynuować, jak i też będziemy się starać o to, aby te grupy społeczne, które w jakiś sposób były niedoceniane, one dzisiaj poprzez programy socjalne, poprzez trzynastą emeryturę, czternastą emeryturę, poprzez program 800 plus, one pozwalają tym rodzinom bezpiecznie żyć. Będziemy właśnie porównywać wtedy, kiedy ludzie żyli za czasów PO-PSL, jakie mieli dochody, jakie mieli możliwości zakupu jak i też, pomimo tej inflacji, pomimo tej trudnej sytuacji, dzisiaj te bezpieczeństwo rodziny jest o wiele większe niż było za poprzedników jak i też będziemy rozmawiać o tych pomysłach, etapowo ujawnianych  pomysłach dotyczących na najbliższe cztery lata rządów Prawa i Sprawiedliwości, co chcielibyśmy w skali całego kraju zrealizować. Wszystko co robimy, to na zasadzie takiej, żeby nie różnicować Polski na Polskę A i Polskę B. Czyli Polska A duże aglomeracje a Polska B te mniejsze miasta czy też wioski. My traktujemy wszystkie samorządy, wszystkie strefy życia gospodarczego jako wspólne, jako jedne, które się nazywają Polska i dla Polski musimy wszyscy wspólnie pracować. To będziemy przypominać, pokazywać i to będą ludzie sobie analizować. 

https://radiopoznan.fm/n/Go7ixo
KOMENTARZE 0