NA ANTENIE: NIE POGANIAJ MNIE, BO TRACE ODDECH/MAANAM
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Awantura na poznańskim Grunwaldzie o wieczorynkę

Publikacja: 14.06.2019 g.16:33  Aktualizacja: 14.06.2019 g.18:59
Poznań
Mieszkańcy protestują. Po pierwszym lipca wieczorem i w święta będzie tam dyżurować nie przychodnia, ale Szpital Uniwersytecki przy Przybyszewskiego.
Przychodnia Kasprzaka Pn  - Magda Konieczna
/ Fot. Magda Konieczna

Mieszkańcy, którzy podpisują petycję do NFZ, boją się, że w nowym miejscu nie znajdą opieki pediatry. W przychodni przy Kasprzaka, która do tej pory wieczorem przyjmowała chorych, obok lekarza internisty zawsze dyżurował pediatra.
- To jest skandal, że będzie ta pomoc przeniesiona na Grunwaldzką, gdzie w szpitalu są tłumy ludzi. Ostatnio do okulisty czekałem 6 godzin. To jest jeden z najgorszych pomysłów. Jestem zdziwiona, bo tu była dobrze zorganizowana ta pomoc wieczorowa - mówią mieszkańcy.

 - To jest oddolna petycja mieszkańców, którzy są niezadowoleni z faktu, że likwidowana jest na Łazarzu pediatryczna pomoc doraźna. To jest jedno z niewielu miejsc w Poznaniu, w którym można po godzinie 18.00 czy w nocy, czy w weekendy przyjść z dzieckiem i uzyskać pomoc pediatry. To nie jest to samo, co czekanie parę godzin choćby czekanie kilka godzin na Izbie Przyjęć Szpitala Dziecięcego przy Krysiewicza - mówi Andrzej Janowski z Rady Osiedla Łazarz.

Janowski dodaje, że mieszkańcy często korzystali wieczorem z pomocy pediatry w przychodni. Szpital Uniwersytecki będzie prowadził wieczorynkę w dawnym szpitalu wojskowym przy Grunwaldzkiej. Wicedyrektor placówki Stanisław Szczepaniak przyznaje, że na dyżurze nie będzie pediatry, ale dzieci znajdą tam pomoc.

- Podobnie, jak właściwie we wszystkich wieczorynkach w Poznaniu opiekę pediatryczną będziemy zapewniać. Natomiast rzeczywiście będzie to zabezpieczone przez lekarza internistę, który będzie mógł tę pomoc zarówno udzielać w sytuacji potrzebujących dzieci, jak i osób dorosłych. Będzie dwóch lekarzy, którzy będą mogli się zająć dzieckiem - mówi Stanisław Szczepaniak.

NFZ tłumaczy, że nie miał wyjścia, bo zgodnie z przepisami pierwszeństwo w prowadzeniu wieczorynki ma szpital. Wystarczy, że wyrazi taką wolę. Umowę z przychodnią przy Kasprzaka NFZ rozwiązał za porozumieniem stron. Po 1-ym lipca niemal wszystkie wczorynki w Poznaniu będą działać już tylko w szpitalach. Z przychodni pozostanie tylko POSUM, bo w tej części miasta nie ma żadnego szpitala, który mógłby przejąć opiekę doraźną.

 

https://radiopoznan.fm/n/EkZIuR
KOMENTARZE 0