NA ANTENIE: Motosygnały
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
 

D. Obajtek: Orlen zrobi wszystko, by Polacy jak najmniej odczuli powrót wyższego VAT-u na paliwa

Publikacja: 24.11.2022 g.10:37  Aktualizacja: 25.11.2022 g.14:16 Łukasz Kaźmierczak
Kraj
Zgodnie z wytycznymi Komisji Europejskiej od nowego roku podatek ma wrócić do poziomu 23 procent. Prezes Orlenu Daniel Obajtek w porannej rozmowie Radia Poznań mówił, że w tej chwili przy wyższym kursie dolara Polacy za najniższą pensję są w stanie kupić około 500 litrów paliwa, 10 lat temu to było ponad 200 litrów benzyny...
daniel obajtek - Leon Bielewicz - Radio Poznań
Fot. Leon Bielewicz (Radio Poznań)

Pokazuję, jak wiele Orlen zrobił i jak wiele zrobiło państwo. To po pierwsze mafie paliwowe, których nie ma. Po drugie, zdywersyfikowanie dostaw zakupu ropy, zbilansowanie, połączenie koncernów, połączenie rynków hurtowych. Jak dużo zrobiliśmy, żeby jak najmniej nasi klienci, nasi obywatele tego państwa byli obciążeni cenami paliw

 - mówił Daniel Obajtek.

Prezes Orlenu potwierdził też, że w przyszłym roku w Poznaniu powstanie pierwsza stacja tankowania wodoru. Koncern podpisał w tej sprawie umowę z miastem. Poznań kupił pierwsze autobusy na wodór.

Orlen chce też współpracować z Politechniką Poznańską w sprawie produkcji energii zeroemisyjnej, także z małych, modułowych reaktorów atomowych. Pierwsze takie elektrownie miałyby powstać za 6 lat.

 

Poniżej pełny zapis rozmowy:

 

Łukasz Kaźmierczak: Dziś w Radiu Poznań prezes PKN Orlen Daniel Obajtek. Orlen to główny sponsor piłkarskiej reprezentacji Polski. Macie takie hasło: "Witaj w świecie piłkarskich emocji". Tak sobie pomyślałem, że we wtorek tych emocji nie było za wiele, ale na razie piłka w grze. Wierzy pan w sukces na mundialu?

Daniel Obajtek: Oczywiście, że wierzę w sukces, ja w ogóle wierzę w sukces polskiego sportu, nie tylko piłki i przyczyniamy się do tego sukcesu. Jesteśmy największym sponsorem, tak naprawdę. Proszę zobaczyć - 11 związków, dwa komitety paraolimpijskie, olimpijskie, już ponad sto indywidualnych umów. Jesteśmy ambasadorem sportu. Sport również napędza biznes. Orlen około stu procent więcej inwestuje w sport niż inwestował wcześniej, więc jesteśmy takim motorem sportu, a poprzez sport docieramy do naszych klientów, kibiców i to jest biznes połączony z działaniami społecznymi.

Tym bardziej dobrze, gdyby był sukces, bo wtedy inaczej emocje kibicowskie się na biznes przekładają.

Ale mamy sukcesy.

Skoczków na przykład.

Weźmy koszykówkę, weźmy skoczków. Proszę zobaczyć, że już mało jest dyscyplin sportu, gdzie nie ma brandu Orlenu na stroju sportowca. Teraz przejęliśmy Lotos.

Weszliście w buty Lotosu. Wiem, że się kończyła ta umowa z PZPN, czy ona będzie przedłużana?

Niezwykłym mówić o umowach. Na pewno rozmawiamy i patrzymy na to z wielkimi perspektywami, ale zobaczymy.

To sprowadźmy się do rzeczywistości. Mamy zapowiedź rządu, że trzeba się wycofać z tarczy antyinflacyjnej. Taka jest decyzja Brukseli, która zakwestionowała te nasze obniżone stawki VAT na wiele artykułów, między innymi na ceny paliw, energii i ja zapytam pana nie o to czy, tylko o ile wzrosną od Nowego Roku ceny na stacjach Orlenu?

Dlatego robię fuzję, dlatego realizuję procesy łączenia, tworzenia multienergetycznego koncernu, koncernu, który jest bilansowany, koncernu, który ma większy zakup ropy, ponieważ połączyliśmy dwie firmy, to mamy o wiele większą ekspozycję, jeśli chodzi o ropę. Zrobiliśmy bardzo dużo w zakresie dywersyfikacji, połączenia rynków hurtowych,. W związku z tym odrobiliśmy zadanie. Po pierwsze, zabezpieczyliśmy rynek nie czekając na różnego rodzaju zawirowania, czy to COVID czy też czasy choćby wojny u naszego sąsiada, więc zabezpieczyliśmy rynek i na pewno zrobimy wszystko, żeby te ceny jak najmniej przełożyły się na naszego klientów.

Ale będzie podwyżka, musimy się  z tym liczyć.

Nie jestem panu w stanie teraz powiedzieć, jaka będzie podwyżka. Te ceny zmieniają się codziennie tak naprawdę. To zależy od kursu dolara, to zależy generalnie od ceny baryłki, ale zrobimy wszystko, żeby te ceny jak najmniej przełożyły się na naszego klienta. Mało tego, my już dziś jesteśmy krajem, gdzie mamy najtańsze paliwa w Europie.

Ja gdzieś widziałem takie obliczenie, z którego wynika, że około 92 groszy powinna wzrosnąć cena benzyny, złotówka i 8 groszy olej napędowy.

W żadnym wypadku nie będę się tutaj wypowiadał. Zrobimy wszystko, żeby te ceny jak najmniej przełożyły się na naszego klienta, zwłaszcza, że sytuacja teraz się stabilizuje, więc to jest bardzo ważne. W związku z tym - to, co powiedziałem na samym początku - nie po to zrobiliśmy procesy połączenia, bilansowania zakupów, dywersyfikacji. Zrobiliśmy to po to, byśmy jak najmniej kosztami obciążali naszych klientów. W związku z tym zrobimy wszystko, żeby nasi klienci jak najmniej odczuli.   .

I zobaczymy też jaka będzie sytuacja na rynkach światowych, bo być może też w końcu spadną ceny.

Właśnie, to jest kwestia notowań codziennych, która się bardzo mocno na to przekłada.

Pewnie pan zaczyna dzień od tego.

Oczywiście, że zaczynam dzień od tego. To jest kwestia ceny dolara, ale też muszą panu pewne dane pokazać, które są bardzo istotnymi danymi. Weźmy przysłowiową 95-tkę - 10 lat wstecz 95-tka była tylko 12 procent tańsza. W tamtym czasie za najniższą krajową można było kupić ponad 200 litów benzyny. Teraz za najniższa krajową można kupić około 500 litrów benzyny. W tamtym czasie kurs dolara, bo to jest ważne, był 3 złote, teraz jest 4,70, więc ja dlatego mówię o tym i pokazuję, jak wiele Orlen zrobił i jak wiele zrobiło państwo. To po pierwsze mafie paliwowe, których nie ma. Po drugie, zdywersyfikowanie dostaw zakupu ropy, zbilansowanie, połączenie koncernów, połączenie rynków paliwowych. Jak dużo zrobiliśmy, żeby jak najmniej nasi klienci, nasi obywatele tego państwa byli obciążeni cenami paliw.

Panie prezesie, mówi pan o tych 500 litrach ropy, którą można by było kupić.

Paliwa.

Paliwa, ale ma nadzieję, że nikt nie będzie kupował na zapas, bo to jest inna kwestia. Mija tydzień od tego tragicznego uderzenia rakiety w Przewodowie i ja miałem takie obawy, że może się to znowu skończyć jakąś paniką, jeżeli chodzi o stacje, między innymi. Na szczęście Polacy nie ruszyli do takiego gremialnego wykupywania benzyny, oleju napędowego. Ja sobie tak pomyślałem, czy Orlen ma przygotowaną taką strategię komunikacyjną na wypadek właśnie takich fakenewsów czy sytuacji, które może nie są fejkami, ale wywołują zbyt daleko idące skojarzenia czy takie nasze stadne odruchy, bo to warto by było w takim momencie pomyśleć, tym bardziej, że takich "życzliwych" zza wschodu, którzy by nam wrzucać takie wrzutki, które by miały powodować panikę, pewnie nie brakuje.

Nie brakuje, przeszliśmy już ten egzamin w chwili wybuchu wojny.

Wtedy były kolejki.

Były duże kolejki, ale też stabilizowaliśmy ceny, bo niektórzy chcieli tą sytuację wykorzystać. W związku z tym stabilizując ceny, nie wykorzystując sytuacji, przełożyły się duże kolejki na Orlen, ale tu pomogły nam wszystkie media i tu wielki ukłon i wielkie podziękowanie dla mediów, które wręcz broniły tej sytuacji, które apelowały do Polaków, by nie panikowali, również teraz w chwili uderzenia rakiety, też media zachowały się bardzo solidarnie.

Polacy też.

Polacy też, bo tu nie ma żadnej sytuacji i nie ma żadnych przesłanek ku temu, by Polacy kumulowali paliwo, by magazynowali to paliwo. To jest niepotrzebne. Mało tego - nie możemy tańczyć do muzyki Władimira Putina i pozwolić w kraju wprowadzać chaos. Jesteśmy do tego przygotowani, mamy doskonałe kontakty w tym zakresie z mediami, mamy też swoją komunikację, też bardzo mocno przez różnego rodzaju media społecznościowe w tym zakresie działamy, ale też jesteśmy przygotowani pod względem logistyki. Niedawno odkupiliśmy spółkę, która bezpośrednio transportuje paliwa do stacji. Zwiększamy cały czas flotę tych cystern, cały czas to modernizujemy, więc zabezpieczamy logistykę tak, by paliw w Polsce nie brakło, a widzimy, że na świecie jest z tym problem. Proszę zobaczyć, jaki problem jest we Francji, proszę zobaczyć, jaki problem z paliwami jest choćby na Węgrzech, więc proszę zobaczyć, jaka tu jest duża rola koncernu, że dziś w Polsce nie mamy problemu z paliwami.

Panie prezesie, nie mogę nie zapytać o pana wizytę w Wielkopolsce, dlatego, że były głosy dotyczące otworzenia pierwszej ogólnodostępnej stacji tankowania wodoru. To ma się w przyszłym roku między innymi w Poznaniu wydarzyć.

Tak, tak, również patrzymy na paliwa alternatywne, również wodór jest paliwem alternatywnym i tu bardzo mocno się z zakresie paliw alternatywnym rozwijamy. Uważam, że to nie nastąpi w sposób rewolucyjny, tylko ewolucyjny. Jeszcze długo nam będą służyć tradycyjne paliwa, ale musimy do nowych rzeczy przyzwyczajać rynek. Dlatego w Poznaniu powstanie pierwsza stacja wodorowa w 2023 roku. Mamy również podpisaną umowę z miastem. Te autobusy będą jeździć właśnie na paliwo wodorowe i to właśnie będzie w Poznaniu, ale to nie tylko z Poznaniem, mamy również umowy z innymi miastami. Jesteśmy firmą najbardziej w Polsce zaawansowaną w kwestie wodorowe. Wodór nie jest ważny tylko w klasie automotiv, dla nas wodór jest ważny w produkcji. Jesteśmy największym producentem wodoru. Musimy go bardziej zazieleniać, ponieważ to tak naprawdę zmniejsza koszty naszego produktu, ale nie tylko. Byłem na Politechnice Poznańskiej.

Panie prezesie, chciałbym zapytać w tym kontekście o energetykę jądrową, dlatego, że dużo się mówi o lokalizacji tych dużych państwowych ośrodków energetyki jądrowej - jest lokalizacja nadmorska, będzie współpraca z Koreańczykami - to jest biznesowy projekt naszego ZE PAK-u tutaj w Wielkopolsce, a co z Orlenem? Bo wiem, że celowaliście w małe modułowe reaktory.

W pierwszej kolejności musieliśmy zbilansować firmę, połączyć, by stworzyć multienergetyczną firmę, która będzie mogła mieć w przyszłym roku, jeżeli ceny się utrzymają, około 400 mld złotych. Tak firma może przeprowadzać transformację paliwowo-energetyczną i taka firma patrzy już w wielu kierunkach: w kierunku paliw, w kierunku petrochemii, w kierunku energetyki. Wcześniej zakupiliśmy firmę Energa. To jest firma, która ma w portfelu najwięcej energii zeroemisyjnej. Mało tego - inwestujemy też w Bałtyk. Niedawno podpisaliśmy umowę na budowę portu instalacyjnego, czyli zaczniemy budować pierwszą farmę na Bałtyku. Dla nas energetyka zeroemisyjna jest bardzo ważna i dla nas również energetyka SMR-owa, czyli energetyka rozproszonego atomu. To są małe i mikro reaktory. Jesteśmy w tym bardzo mocno zaangażowani. Uważamy, że takie reaktory powstaną w kraju już w roku 2028.

Czy w Wielkopolsce też?

Szukamy wiele lokalizacji, analizujemy wiele lokalizacji. To jest ważny kierunek. Mało tego, to też musimy połączyć ze światem nauki. Wasza politechnika ma kadry, ma profesurę, ma duże możliwości, dlatego myślimy o kierunkach. Myślimy o kierunkach właśnie tu w Poznaniu, myślimy o kierunkach zeroemisyjnych i to nie jest tylko nasz pomysł, ale również ministra edukacji. Wspólnie analizujemy z naszą spółką Sythos Green Energy i ministerstwem edukacji, rektorem Politechniki Poznańskiej i chcemy to stworzyć. Macie państwo potencjał, jest to uczelnia bardzo mocno rozwijająca się. W związku z tym widzimy jej dużą rolę w energetyce zeroemisyjnej. Jak mówię o tej energetyce, to jest kwestia biogazu, to jest kwestia fotowoltaiki, to jest kwestia SMR-ów.

Wszystkie ręce na pokład, które będą nam czystą energię dostarczać, ale panie prezesie ja muszę o to dopytać. Jak widzicie wy jako Orlen swoją rolę w tym nowo otwieranym kierunku, bo to jest nowa informacja, świeża, jestem tym zaskoczony.

Nie możemy być zaskoczeni. Nauka musi służyć biznesowi, musi służyć transformacji i my nie mieliśmy w kraju dużego doświadczenia - nie posiadamy atomu, ale te doświadczenia mamy budować, jeżeli myślimy o technologiach i te technologie powoli zaczynamy chłonąć, to również musimy zatrzeć na tę substancję intelektualną, która musi się wykształcić choćby na uczelniach i między innymi tą uczelnią jest wasza politechnika i bez połączenia świata nauki ze światem biznesu, tego nie będzie. Ja dam przykład, jeżeli mówimy o około 25 lokalizacjach SMR-owych w Polsce, to na każdą jest potrzeba około stu ludzi, którzy są w pełni wykształceni w zakresie energetyki atomowej.

I tę kadrę trzeba wykształcić.

I tę kadrę trzeba wykształcić i to jest już około dwóch i pół tysiąca ludzi, nie mówiąc już o energetyce dużego atomu, to idzie w tysiące i tą kadrę trzeba wykształcić i między innymi wasza politechnika, ale nie tylko wasza, musimy już nad tym pracować.

Kiedy mógłby powstać taki kierunek? Czy już jakieś konkrety padły?

Nie jestem ministrem edukacji w tym zakresie, trudno mi ogłaszać takie rzeczy, te rozmowy są bardzo mocno zaawansowane. Tu pan minister Czarnek bardzo mocno pracuje, panie premier Emilewicz również w tym zakresie działa, więc sądzę, że niebawem państwu podamy dobre informacje.

Jeszcze o ostatnią rzecz chcę zapytać - siła koncernu takiego multienergetycznego, o której pan mówi, to jest z jednej strony to, że duży może więcej, to jest oczywiste - zakupy, logistyka, wszystkie te rzeczy, ale z drugiej strony nie boicie się tego oddechu Komisji Europejskiej na karkach, bo są przepisy antymonopolowe UE. Była ostatnio kwestia rafinerii gdańskiej, sprzedać części udziałów Saudi Aramco i pojawiły się różne doniesienie, że być może to sprawi, że to nie będzie tak multi-narodowe.

Totalne bzdury, my Polacy nie potrafimy się z niczego cieszyć, wiecznie wszystko krytykujemy. Jak zaczynałem budowę multienergetycznego koncernu, słyszałem: nie uda się, 30 lat próbowano, komisja nie da zgody i w ogóle. Jeżeli chcemy być partnerem w tej części Europy, nie stracić jedynego przemysłu, jaki mamy, to musimy mieć porównywalną wielkość z innymi koncernami. Inaczej to będziemy koncernem do przejęcia, a nie koncernem do robienia wspólnych biznesów. Dziś dzięki temu, że zbudowaliśmy taki koncern, nie mamy problemów z paliwami, z dywersyfikacją ropy do Polski. Nie tylko do Polski, bo sprowadzamy ropę do regionu. Nie mamy problemu z gazem, więc taki koncern nas zabezpiecza. Oczywiście KE dała warunki zaradcze, negocjowaliśmy, to jest kwestia 30 procent rafinerii. To 30 procent jest w pełni zabezpieczone. Po pierwsze, zacznijmy logicznie myśleć, kto będzie chciał 30 procent rafinerii i nie posiada 70 procent i posiada pakiet mniejszościowy w ciałach statutowych. Po drugie jest ustawa, która zabezpiecza,. Wszystko można sprzedać, ale infrastrukturę można wtedy sprzedać, jeżeli jest wola rządu tak naprawdę.

Czyli to jest to zabezpieczenie?

To jest jedno z zabezpieczeń - ustawa. Jest też biznesowe zabezpieczenie, które mamy zawarte w umowie i nie może być niekontrolowanego zbycia. Może być tylko kontrolowane zbycie przy naszym udziale.

Saudyjczycy w takim razie nie mogą dokonać jakichkolwiek ruchów bez zgody rządy, oni są tym obligowani?

Powtarzam to już kilka razy. Jesteśmy w pełni zabezpieczeni. Tu nie ma żadnych obaw. Mało tego i powtarzają te wielkie strachy, powtarzają to osoby, które chciały sprzedać cały Lotos Rosjanom. W związku z tym to jest jakiś rechot historii, żeby te osoby w ten sposób się wypowiadały. Ten koncern służy naszemu bezpieczeństwu i dzięki temu koncernowi mamy jedne z najtańszych paliw w Europie. Jeżeli ktoś jeździ po Europie, to może sprawdzić tak naprawdę ceny.

https://radiopoznan.fm/n/HXwEtA
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 11:00 12:00 13:00 14:00 16:00

@TWITTER