NA ANTENIE: CECILIA/SIMON AND GARFUNKEL
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik

Kuria dementuje: Były ksiądz oskarżony o pedofilię nie pracuje w kurii

Publikacja: 15.01.2020 g.14:07  Aktualizacja: 15.01.2020 g.14:12 Sandra Soluk
Chodzi o Krzysztofa G., posługującego w Chodzieży, który przez 10 lat miał molestować ministranta, Szymona Bączkowskiego. O sprawie pisze Gazeta Wyborcza.
ksiądz - Fotolia
Fot. (Fotolia)

Śledztwo kościelne zakończyło się w październiku 2018 roku wydaleniem Krzysztofa G. ze stanu kapłańskiego. Mężczyzna nie jest jednak skazany, bo wciąż trwają czynności w prokuraturze. Na razie Krzysztofowi G. postawiono zarzuty - kilkadziesiąt gwałtów i nadużycie stosunku zależności wobec ministranta.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, światło dzienne ujrzała informacja, że mężczyzna został zatrudniony w kurii i to w dwa miesiące po tym, jak przestał być księdzem. - Nie w samej kurii, a jako magazynier w diecezjalnym archiwum akt dawnych - mówi rzecznik kurii, ksiądz Maciej Szczepaniak. - Czyli z dala od dzieci i młodzieży, co jest także formą prewencji społecznej - dodaje.

Jego zdaniem, Gazeta Wyborcza nierzetelnie przedstawia jednak motywy zatrudnienia. Krzysztofa G. przyjął arcybiskup Gądecki, ale tylko dlatego, że oskarżony sam zwrócił się o pomoc. Metropolita pozwolił mu pracować, dopóki ten nie znajdzie innego zatrudnienia. - Chodziło o to, by nie odwracać się od człowieka, nawet obciążonego - dodaje ksiądz Szczepaniak.

Pomoc proponowano także ofierze, ale nie doszło do porozumienia na linii Kościół-ofiara. - Nie próbujemy ochronić tego mężczyzny, jeżeli wina zostanie mu udowodniona, powinien ponieść pełną odpowiedzialność karną - dodaje kuria. Były ksiądz nie przyznaje się do winy.

https://radiopoznan.fm/n/S9yh6K
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 10:00 12:00 13:00 14:00 15:00

@TWITTER